Po wyborach niemałe poruszenie wywołał fakt, że do Sejmu z listy p. Kukiza dostali się, delikatnie mówiąc, dość egzotyczni kandydaci, na przykład niejaki p. Liroy, piosenkarz i przedsiębiorca z branży rozbierano-rozrywkowej. Ten pan spowodował chyba największe poruszenie, zwłaszcza, że po Sieci krążą jego zdjęcia z paniami w sytuacjach przez większość ludzi uważanych za intymne. Nie bardzo rozumiem, skąd zdziwienie, poruszenie a nawet zgorszenie.
Po pierwsze ludzie sami głosowali na ludzi p. Kukiza. Było dość powszechnie wiadomo, że na listach KW Kukiz 15 znajdują się osoby najdziwaczniejsze, więc jakiekolwiek zdziwienie nie powinno mieć miejsca.
Po drugie czym niby różni się głosowanie na pana piosenkarza i pornobiznesmena od oddania głosu na zdeklarowanego homoseksualistę, który ze swojej orientacji seksualnej zrobił główny atut polityczny albo na człowieka, który swój program wyborczy oparł na chwaleniu się tak zwaną zmianą płci. O polityku, który konferencje prasowe prowadził w towarzystwie syntetycznego penisa nawet nie wspomnę.
W mojej ocenie zachowanie wyżej opisanego polityka było równie wulgarne jak knajacki język p. Liroya a kwalifikacje polityczne znanego działacza grup miłośników alternatywnego seksu są równe tym, którymi dysponuje producent filmów „przyrodniczych”. Tak więc pozostaje podsumować, że jak zwykle nie nastąpiło pod Słoneczkiem nic nowego. Gęby tylko inne, gatunek ten sam, co wróży, że lepiej z poziomem polityków nie będzie. Być może będzie śmieszniej.
Witam! Takze ubolewam nad tym, ze tylu wyborcow oddalo swoje glosy na tak kontrowersyjnego osobnika, jakim jest Kukiz – tym bardziej, ze na jego plecach wjechalo do Sejmu tyle smieci, ktorych szanujacy sie obywatele powinni sie szybko pozbywac… Inaczej odor bedzie coraz wiekszy. Wydaje mi sie jednak, ze glosujacy na Kukiza ludzie byli do tego stopnia zafascynowani idea JOW (ktore faktycznie zasluguja na uwage), ze juz nie widzieli – lub nie chcieli widziec, jakie szambo sie za nim ciagnie. Sama idea JOW na pewno jest godna realizacji, np. powszechne czy lokalne bezposrednie wybory komendantow policji, dzielnicowych (szeryfow;-)) i innych waznych urzednikow panstwowych. Oczywiscie tacy kandydaci , zanim wystartuja – musieliby spelnic kryterium fachowosci. Poza tym, aby wygrac – musieliby zasluzyc na zaufanie lokalnych wyborcow, wiec musieliby byc im znani. Tak wiec sukces Kukiza wolalbym traktowac wylacznie jako wyrazenie woli Polakow do dokonania glebokich zmian systemu. Swoja droga ciekawe, ze ten, ktory podaje sie za najwiekszego antysystemowca – jednoczesnie juz na samo wejscie zabral ze soba tyle brudow z owego glosno kontestowanego starego systemu…