Suweren abdykował, mamy bezkrólewie

Ilu .Nowoczesnych KODerastów maszerowało wczoraj ulicami Warszawy? 50 tysięcy jak chce ratusz? 15 tysięcy obliczonych przez policję? Czy może niecałe 10 tysięcy sugerowanych przez TVP? Wszystkie strony przerzucają się danymi, kłócą i upierają przy swoim, tymczasem nie ma to najmniejszego znaczenia.
Załóżmy, że rację ma ratusz i faktycznie pięćdziesiąt tysięcy ludzi wściekłych na rząd przyjechało wyrazić swoje niezadowolenie. Załóżmy nawet, że byli to tzw. „spontaniczni obywatele”, wśród których nie było spędzanego na siłę politycznego aktywu. Uczyńmy też trzecie założenie i uznajmy, że każdy uczestnik demonstracji przyjechał na nią powodowany szczerą troską i miał skonkretyzowane postulaty. I co?
I nic, nadal nie ma to żadnego znaczenia.
Pięćdziesiąt tysięcy ludzi w prawie czterdziestomilionowym kraju to nawet nie jest kropla w morzu, to jest po prostu margines.
Za miesiąc swoją manifestację poparcia dla rządu planuje Prawo i Sprawiedliwość. Jaka będzie frekwencja? Myślę, że podobna ale nawet gdyby była dwa, trzy razy wyższa i wyniosła ponad sto tysięcy ludzi – to podobnie jak w przypadku KOD nie będzie miała znaczenia innego, niż medialne.
Podczas niedawnych wyborów uzupełniających na Podlasiu do urn poszło 17 procent uprawnionych. To oznacza, że 83 procent obywateli uznało, że ma gdzieś „święto demokracji”, że nie interesują się tym, kto będzie ich reprezentował w izbie wyższej parlamentu, że – mówiąc kolokwialnie – mają to głęboko w miejscu, do którego słońce nie dochodzi.
Kryzys konstytucyjny, wybory, reforma państwa – przecież to wszystko powinno przyciągać ludzi zatroskanych o swoją ojczyznę. Po obydwu stronach powinny gromadzić się tłumy wyrażająch swoje racje (takie czy inne) obywateli. A tu lipa, paru aktywistów, trochę ciekawskich, nieco wściekłych frustratów i gromada nudzących się na emeryturach pierników. To wszystko.
Jedni i drudzy cieszą się frekwencją a powinni rwać włosy z głów i zastanowić się, dlaczego większość jest tak bardzo pasywna? Dlaczego po 26 latach „wolności” obywatele nie chcą się angażować w sprawy ich dotyczące i wolą siedzieć w domach przed telewizorami albo na działce przy grillu?
To jest prawdziwy problem. Trybunał Konstytucyjny, rząd, Komisja Wenecka, afery łapówkarskie i cała reszta to nic, małe piwo i pan Pikuś. Podobno żyjemy w państwie demokratycznym, w konstytucji mamy w artykule czwartym napisane, że „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu” – i co z tego, skoro ten Naród władzy nie chce? Co nam po politycznych sporach i bitwach jeżeli suweren abdykował nie chcąc brać w swoje ręce odpowiedzialności za kraj, który mu został powierzony? Zastanówcie się nad tym zanim znowu zaczniecie się zachwycać frekwencją na jakiejś manifestacji czy wyborczym wynikiem kandydata bliskiego Waszemu sercu.

Udostępnij na:

3 comments

  1. Bardzo prosze szeroko rozpowszechniac inormacje spod tego linka:
    https://wzzw.wordpress.com/2016/02/27/%E2%96%A0%E2%96%A0-krzysztof-wyszkowski-t-w-bolek-najpilniej-strzezony-funkcjonariusz-iii-rp/
    Ludzie musza to wiedziec!

  2. Uwaga! Smierc Walesy moze byc pretekstem do wywolania rozroby w Polsce!!!

    Oto pelny tekst artykulu przywolanego w moim poprzednim poscie:

    ++++■■ Krzysztof Wyszkowski: T.w. Bolek – najpilniej strzeżony funkcjonariusz III RP!

    Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ, Wyszkowski Krzysztof by Maciejewski Kazimierz on 27 Luty 2016
    ++++(FOTOGRAFIA)++++
    Limuzyna wywożąca Bolka wczoraj z lotniska im. Walesy (kim może być ten „Walesa”?) o malo nie zmiażdżyła stóp dziennikarzom, którzy (o, święta naiwności!) mniemali, że Bolek, jak obiecał, „stanie w prawdzie” i powie, że szpicel Bolek to jego sobowtór.

    Dlaczego funkcjonariusze BOR zachowują się z taką gwałtownością?
    Bo tego wymaga bezpieczeństwo Lecha Wałęsy.

    Gdy przedwczoraj Wałęsa opublikował na swoim blogu (wykop.pl) zdjęcie za swojego hotelowego pokoju w Miami, na kórym widać było znajdujący się pod hotelem basen, ostrzegłem, żeby nie zbliżał się do okna, bo ci, którzy go najbardziej kochali, teraz mogą chcieć ogłosić, że Wałęsa nie docenił wyskości i skoczył do basenu chcąc sie wykąpać.

    Wszyscy Polacy – ci, którzy go wielbią i co, którzy nim gardzą – muszą zdać sobie sprawę, że życie Wałęsy jest zagrożone, ponieważ te spec-służby, kórym od 50 lat służy, nie znają litosci i mogą chcieć jak najszybciej sprowadzić go z tego świata. Szybka śmierć Wałęsy jest marzeniem i, – miejmy nadzieję nieskutecznym – dążeniem. Gdyby go jakiś „oszalały z nienawiści solidaruch” zamordował, to front obrony posowieckiej agentury mógłby przejść do kontrofensywy, głosząc, że Wałęsa jest ofiarą Kaczyńskiego i IV RP.

    Dlatego wszyscy powinni zrobić wszystko, żeby zapewnić Wałęsie, a także jego rodzinie, pełne bezpieczeństwo bez względu na wysokie koszty takiej ochrony. Dziś bardziej niż kiedykolwiek interes Polski wymaga, by Wałęsa żył i czuł się w swojej tragicznej sytuacji najlepiej jak to możliwe.

    Tylko żywy Wałęsa pozostanie świadkiem pelnej prawdy o swojej zdradzie. Póki był „internowany” w Miami przez FBI i CIA, póty był bezpieczny. Decyzję o zdjęciu ochrony, żeby „sympatyk Kaczyńskiego i Macierewicza” mógł go zaatakować na terytorium USA, musiałby podjąć prezydent Obama, a przed wyborami nie mógl „wystawić” polskiego Lee Oswalda „pisowskiemu” Jackowi Ruby`emu. Co innego w Polsce. W polskich slużbach specjalnych nadal pracują ludzie, którzy mogą być szwaronem „seryjnego samobójcy”, którzy mogą chcieć i móc zrealizować marzenie elit politycznych Niemiec i innych państw, które na Wałęsie zbudowały system „nadzoru” nad Polską, dzięki kóremu można była nas nie tylko rabować, ale traktować jako przedmiot handlu politycznego.

    Niemcy są w tej kwestii najbardziej zaiteresowane. Ujawnienie, że Wałęsa to nie tylko szpicel „Bolek”, ale agent wpływu, który umożliwił Zagranicy zwerbowanie szerokiej agentury w polskich elitach politycznych i gospodarczych, którym ochronę do dziś zapewnia dominacja niemiecka w polskojęzycznych mediach kontrolujących samoświadomość wiekszości Polaków. Donald Tusk jest w tym wymiarze tylko „macherem z zaplecza (KGB-BND)”, więc upadek Wałęsy oznacza utradę przez Niemców w osobie eucopresident narzędzia bezpośredniego „nadzoru” i eksploatacji Polski.

    Ponieważ tę sieć zagranicznej agentury, od FSB/GRU poczynając, na CIA, BND czy Securite nie kończąc, oraz własnej V Kolumny, sieć w której Polska szamocze się dotychczas bezradnie, możemy przeciąć najłatwiej przy udziale ŻYWEGO Lecha Wałęsy, dlatego nie wolno dopuścić, by spadł mu choćby wlos z głowy. Taką ochronę – choć z innych powodów – należy zastosowac również wobec Mieczysława Wachowskiego ( a także Pawła Rabieja itp.). Pomocnicy Wałęsy w zdradzieckim fachu mogą uciec (lub ulec wywiezieniu) za granicę.

    9 maja przypada 222 rocznica wieszania zdrajców targowickich na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Uczciwi Polacy mogą tego dnia przeprowadzic rekonstrukcję tamtych wydarzeń, nawet z umieszczeniem portretu „prymasa kościołu Bolka” zamiast prymasa Poniatowskiego, ale jednocześnie pamiętać, że tak jak wtedy tak i dziś Rosja i Niemcy i polska V Kolumna będą chciały zamordować naszą nową insurekcję, by nie pozwolić Polakom „na wybicie się na niepodległość”.

    Przywódcom Insurekcji Kaczyńskowskiej przypominam, że w dniu 28 czerwca 1794 r. „lud rozwścieczony tym, że Rada nie doprowadziła do końca żadnego procesu, jakie obiecała dokończyć, wyciągnął z więzień następnych więźniów, żeby ich powiesić. „Chrońmy Lecha Wałęsę, ASdama Michnika, Donalda Tuska i innych targowiczan, żeby cali i zdrowi stanęłi przed sądem. A sojuszników z Unii Europejskiej i NATO trzeba nakłonić, by nie pozwolili na kolejne powtórzenie sojuszu niemiecko-rosyjskiego dla dokonania nowego mordu na Polsce.

    Krzysztof Wyszkowski • wyszkowski.com.pl
    ++++

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.