W 1795 roku Rzeczpospolita zniknęła z mapy Europy. Przestało istnieć państwo, zostali ludzie z ich wiarą, historią, kulturą, tradycją, pamięcią. Zaborcy wiedzieli, że jest to pozostałość bardzo niebezpieczna. Tak uzbrojeni Polacy byli gotowi nie tylko na trwanie ale i na czynną walkę, jeżeli zdarzy się okazja. Tego zaborcom, mimo wieloletnich starań, nie udało się ani zawłaszczyć ani zabić. Niepodległość była w ludziach, ich sercach, umysłach, działaniach, w ich modlitwach i codziennej pracy. Towarzyszyła ona brnącym przez błotniste drogi powstańcom, nieśli ją ze sobą zesłańcy i emigranci, w jej imię umierali męczennicy podlascy. To ona zaprowadziła Mickiewicza, Słowackiego, Chopina, Norwida do Francji, to ona wraz z Domeyką opisywała Andy, to z nią Benedykt Dybowski i Bronisław Piłsudski badali dalekie rejony Azji. O niepodległość piórem walczyli Sienkiewicz i Konopnicka, Kraszewski i Orzeszkowa. Ona budowała poznański solidaryzm społeczny i podstawy polskiego kapitalizmu w Wielkopolsce i Królestwie Polskim. Z myślą o niepodległości, może za 10 a może za 1000 lat pracowali posłowie do parlamentu wiedeńskiego. Niepodległość nadała szczególny rys programom polskich chadeków, narodowców i socjalistów. To ona, zawsze żywa, zawsze w sercach, umysłach i pamięci. A dziś? Myślimy o niej? Pracujemy dla niej? Tworzymy ją? Wolność, jak powiedział św. Jan Paweł II, a dziś powtórzył p. Prezydent Andrzej Duda, nie jest dana raz na zawsze. Ona jest zadana. To jest nasze zadanie na każdą chwilę, na całe życie.