Zjednoczeni wokół braku wartości

„Musimy się nauczyć żyć z terroryzmem. Będziemy się za to jednoczyć wokół wartości, to jest teraz jedynie ważne” – powiedział po ataku w Nicei premier Francji Manuel Valls. Osiemdziesiąt cztery osoby nie żyją, kilkanaście w stanie krytycznym a ten idiota pieprzy o wartościach i przyzwyczajeniu się do terroryzmu. Ja nie wiem jak te słowa odczytają multikulturalni Francuzi, ale dla mnie jest to jasne oświadczenie, że nic się nie da zrobić w związku z czym władze nawet nie będą próbować a ważne są tylko wartości. Jakie, kurza twarz, wartości?! Przecież jedyną wartością wyznawaną przez współczesną Europę jest brak wartości a walka z nimi jest przewodnią ideologią zlewaczałego zachodu. Walka, która rozpoczęła się 14 lipca 1789 roku…
No właśnie, jest jakaś makabryczna symbolika w tym, że dziesiątki Francuzów zostało zamrodowanych w rocznicę wydarzenia, które stało się początkiem pierwszego nowożytnego ludobójstwa. To wtedy wypowiedziano wojnę Bogu i w imię „wolności”, „równości” i „braterstwa” wymordowano setki tysięcy ludzi mających poglądy odmienne od rewolucyjnej elity, dokonano rzezi Wandei wiernej królowi i przenicowano porządek przerabiając najstarszą córę Kościoła na pierwszą kurtyzanę postępu. Te osiemdziesiąt cztery osoby, które straciły życie w zamachu to – może się to komuś podobać lub nie – najnowsze (ale nie ostatnie) ofiary tamtych wydarzeń.
227 lat temu Francuzi mordując swojego króla i niszcząc stary porządek wykopali dziurę w historii, dziurę która prędzej czy później musiała zostać wypełniona czymś nowym, silniejszym i bezwzględnym. Natura – również ludzka – nie znosi próżni, rugując chrześcijaństwo w imię laickiej pustki zrobili miejsce dla radykalnego islamu, który nie ma najmniejszych skrupułów by zniszczyć resztki europejskiej cywilizacji jakie jeszcze pozostały po rzezi urządzonej przez Robespierre’a, Dantone’a i ich barbarzyńskich kumpli. Kiedyś Robert Schuman pisał, że „europejska demokracja albo będzie chrześcijańska, albo nie będzie jej wcale” – dziś widać jak bardzo prorocze były jego słowa…

Udostępnij na:

2 comments

  1. W CNN w obliczu tej tragedii mają zmartwienie. Otóż „opiniotwórcy” załamują ręce, iż wzrosną notowania Frontu Narodowego we Francji. I że wzrośnie w Europie islamofobia.
    Ot co, ble ble ble w wypowiedziach zatroskanych przywódców, a na marginesie już dywagacje czym to grozi ustalonemu porządkowi. Tak lewactwo podchodzi do tragedii.
    Francja ma we krwi rewolucjonizm. Może się obudzą i tym razem czerwone głowy polecą?

  2. It’s impressive that you are getting ideas from this paragraph as well
    as from our argument made here.

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.