Nigdy nie straciliśmy niepodległości. Świąteczna refleksja listopadowa

W 1795 roku Rzeczpospolita zniknęła z mapy Europy. Przestało istnieć państwo, zostali ludzie z ich wiarą, historią, kulturą, tradycją, pamięcią. Zaborcy wiedzieli, że jest to pozostałość bardzo niebezpieczna. Tak uzbrojeni Polacy byli gotowi nie tylko na trwanie ale i na czynną walkę, jeżeli zdarzy się okazja. Tego zaborcom, mimo wieloletnich starań, nie udało się ani zawłaszczyć ani zabić. Niepodległość była w ludziach, ich sercach, umysłach, działaniach, w ich modlitwach i codziennej pracy. Towarzyszyła ona brnącym przez błotniste drogi powstańcom, nieśli ją ze sobą zesłańcy i emigranci, w jej imię umierali męczennicy podlascy. To ona zaprowadziła Mickiewicza, Słowackiego, Chopina, Norwida do Francji, to ona wraz z Domeyką opisywała Andy, to z nią Benedykt Dybowski i Bronisław Piłsudski badali dalekie rejony Azji. O niepodległość piórem walczyli Sienkiewicz i Konopnicka, Kraszewski i Orzeszkowa. Ona budowała poznański solidaryzm społeczny i podstawy polskiego kapitalizmu w Wielkopolsce i Królestwie Polskim. Z myślą o niepodległości, może za 10 a może za 1000 lat pracowali posłowie do parlamentu wiedeńskiego. Niepodległość nadała szczególny rys programom polskich chadeków, narodowców i socjalistów. To ona, zawsze żywa, zawsze w sercach, umysłach i pamięci. A dziś? Myślimy o niej? Pracujemy dla niej? Tworzymy ją? Wolność, jak powiedział św. Jan Paweł II, a dziś powtórzył p. Prezydent Andrzej Duda, nie jest dana raz na zawsze. Ona jest zadana. To jest nasze zadanie na każdą chwilę, na całe życie.

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.