Wyszedłem sobie na spacer. Pogoda zrobiła się przyzwoita, ni to wiosna, ni to jesień, trzeba korzystać bo jak w ramach globalnego ocieplenia zima złapie to może nie odpuścić aż do Wiekiego Tygodnia. Mijałem właśnie modną knajpę dla miejscowych drwali kiedy w jej drzwiach pojawił się ON. Prawdziwy, nieudawany. Stanął w drzwiach, zakołysał się lekko na […]