Realna kradzież wirtualnej forsy

Posłowie pracują nad implementacją do polskiego systemu prawnego dyrektywy BRRD(Bank Recovery and Resolution Directive), która umożliwia bankom będącym w…" name="description"/> wielkim uproszczeniu ma to wyglądać tak: bank mający problemy z płynnością finansową zwraca się do Komisji Nadzoru Finansowego o zgodę na ratowanie się pieniędzmi depozytariuszy i jeżeli ją dostanie może pieniędzmi klientów zasilić swój kapitał obrotowy. Nie wszystkimi pieniędzmi na szczęście, drobni ciułacze pozostaną bezpieczni, rzecz dotyczy tylko depozytów przekraczających tzw. kwotę gwarantowaną przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny – czyli zagrożeni będą wyłącznie bogacze, których środki na rachunkach przekraczają 100.000 euro. Mechanizm prosty jak budowa cepa albo jak obrobienie dziecka z cukierków. Tzn. z nadmiaru cukierków oczywiście.
O, już słyszę głosy, że na biednych nie trafiło a bogatym zabierać dobrze. Zwłaszcza, jeżeli dzięki temu ci biedni nie stracą. Kłopot w tym, że kradzież to zawsze kradzież, nie ma znaczenia kto pada jej ofiarą – różnica może być w tzw. szkodliwości społecznej czynu ale wymiar moralny pozostaje taki sam. I jeszcze jedno – w Polsce depozyty powyżej stu tysięcy euro należą w ogromnej większości do firm co oznacza, że skutek ewentualnego działania ratunkowego będzie łatwy do przewidzenia: bank przetrwa, przedsiębiorca straci płynność finansową i zbankrutuje. No ale jemu wolno, jego ratować nie trzeba bo nie należy do kasty świętych krów.
A’propos świętych krów – banki nie obracają własnymi pieniędzmi, ich operacje finansowe są kredytowane (w jakichś 90%) przez depozytariuszy. Składając pieniądze na lokacie kredytujemy działalność banku, który natychmiast je pożyczy innemu swojemu klientowi czerpiąc swoje zyski z różnicy pomiędzy oprocentowaniem naszego wkładu a udzielonego kredytu. Dlaczego zatem w przypadku, kiedy nasz wierzyciel popadnie w kłopoty może sobie część długu umorzyć a wierzyciel banku bez względu na to w jakich byłby tarapatach jest ścigany z całą bezwzględnością? Dlaczego wprowadza się prawo mające ratować banki a ciągle jeszcze nie udało się załatwić sprawy tysięcy naciągniętych przez te banki frankowiczów? Jak to się ma do konstytucyjnej równości wobec prawa? No i gdzie równe traktowanie podmiotów na rynku?
Zresztą o czym ja piszę? Przecież ta dyrektywa to jest zwyczajna hucpa ułatwiająca wyłącznie księgowe sztuczki. Współczesne banki działają w oparciu o tzw. rezerwę cząstkową, mają w swoich zasobach najwyżej (przy bardzo optymistycznych założeniach) dziesięć procent środków, którymi obracają. Te, które popadną w kłopoty nie są w stanie wygospodarować nawet tego co oznacza, że ukradzione (nazywajmy rzeczy po imieniu) depozyty to tylko wirtualne pieniądze, fizycznie nie istniejące. Operacja będzie bardzo ładnie wyglądać w księgach rachunkowych ale w żadnym stopniu nie przyczyni się do poprawy realnej sytuacji banku, on nadal nie będzie miał pieniędzy na pokrycie swoich zobowiązań. Jedynym skutkiem będzie poprawa bilansu na papierze i lepszy wizerunek prezesa, który być może dzięki temu nie straci stołka i premii od zysku. Wirtualnego. Krótko pisząc depozytariusze stracą na operacji realny majątek a bank zyska wirtualnie co każe zadać sobie podstawowe pytanie – gdzie się ta cała forsa podziała? No cóż, odpowiedzi na to pytanie mogą udzielić jedynie zamknięci w luksusowych gabinetach banksterzy.
Oraz politycy, którzy wyjątkowo zgodnie popierają to rozwiązanie…
Na koniec jeszcze tylko jedna kwestia, która mnie nurtuje od bardzo dawna. Dlaczego banki nie są traktowane tak samo jak każdy inny podmiot działający na rynku? Dlaczego firmy handlujące złomem czy czymkolwiek nie mogą w razie utraty płynności finansowej powiedzieć swoim kontrahentom, że bardzo im przykro ale sytuacja zmusze je do anulowania długów i przejęcia towaru bez zapłaty celem ratowania płynności finansowej? Powtórzę pytanie zadane wcześniej – gdzie równość wobec prawa?

Udostępnij na:

One comment:

  1. Wygląda na to, że nowy polski (?) rząd zdradza Polaków – na równi z jakimkolwiek poprzednim. To na czym polega ta „dobra” zmiana?
    Przecież ta ustawa jest niezgodna z prawem!

    http://www.polishclub.org/2016/06/16/bail-in-legalizowanie-kradziezy-bezprawia/

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.