Niemiecka wolność i demokracja

Po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości Polska stała się krajem totalitarnym a Jarosław Kaczyński to straszliwy satrapa, który zdobył władzę dzięki zamachowi stanu i teraz twardą ręką rządzi naszym krajem wykorzystując marionetki posadzone przez siebie na fotelach prezydenta i premiera. Na szczęście obywatele się buntują i walczą, organizują wielotysięczne manifestacje w obronie „europejskich wartości”, demokracji i wolności słowa. Taki wniosem może wyciągnąć każdy mieszkaniec Niemiec, który informacje o tym co dzieje się w świecie czerpie z prasy, radia czy telewizji.
Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna, to nie w Polsce ale właśnie w Niemczech panuje dyktatura i zamordyzm. Inna niż ta pamiętana z historii, bo jest to dyktatura politycznej poprawności i słusznych poglądów, ale nie zmienia to niczego. Tak jak przed osiemdziesięciu laty tak i dziś państwo wpycha swoje łapy w każdą dziedzinę życia swoich obywateli, którzy mają do wyboru albo się całkowicie podporządkować albo stać się wyjętymi spod prawa.
Przykłady? Proszę bardzo.
Dziewiątego stycznia na ulice niemieckiej Kolonii wyszli ludzie by zaprotestować przeciwko polityce imigracyjnej rządu federalnego. Rozwścieczyły ich sylwestrowe „ekscesy” w wykonaniu tzw. uchodźców, którzy urządzili masowe polowania na kobiety, bezczynność stróżów prawa i milczenie mediów. Inaczej niż półtora tygodnia wcześniej policjanci zareagowali sprawnie i błyskawicznie – demonstracja została rozpędzona przy użyciu „środków przymusu bezpośredniego”, w ruch poszły pałki i armatki wodne. Demonstranci mieli niesłuszne poglądy, władze musiały nauczyć ich rozumu i przekonać do swoich racji.
Kilka dni temu dziennikarz państwowej stacji ZDF Wolfgang Herles na antenie rozgłośni „Deutschlandfunk” opowiadał o cenzurze panującej w niemieckich mediach: „Także w ZDF redaktor naczelny przychodzi do dziennikarzy i mówi: Przyjaciele, musimy tak kształtować informację i publicystykę, by służyło to Europie i dobru wspólnemu. Wszyscy wiedza od razu o co chodzi. Nie musi wcale dodawać, że chodzi o to by pasowało to pani Merkel. (…) Otrzymywaliśmy odgórne nakazy. Istniał na przykład pisemny nakaz, że ZDF ma służyć zjednoczeniu Niemiec. Nie wolno nam było mówić nic negatywnego o nowych krajach związkowych. Dziś nie wolno krytykować uchodźców. To dziennikarstwo rządowe, które prowadzi do tego, że ludzie tracą do nas zaufanie. To skandal! (…) Tematy o których się informuje są dyktowane przez rząd. Ludzie nie dowiadują się o wielu istotnych rzeczach”. Te słowa chyba nie wymagają komentarza, prawda?
I przykład trzeci, najbardziej drastyczny i najdoskonalej opisujący „wolność” jaka panuje za naszą zachodnią granicą”
W okolicach Bytowa ukrywa się wraz z rodzicami Antonia Schandorff. Dziewczynka została zatrzymana przez policjantów i urzędników tuż po zakończeniu lekcji i siłą odstawiona do ośrodka Jugendamtu. Odebrano ją rodzicom bo ci… za często się przeprowadzali. Zabroniono jej utrzymywania jakichkolwiek kontaktów z rodziną, nie pozwalano na rozmowy telefoniczne, nie mogła otrzymywać listów i paczek. W końcu uciekła a cała rodzina natychmiast przyjechała do Polski by uniknąć pościgu i ponownej interwencji niemieckich służb. Rzecz działa się w roku 2013, Schandorffowie przebywają w naszym kraju do dziś nie mogąc wrócić bezpiecznie do własnej ojczyzny bo tam piętnastolatka ponownie trafiłaby pod czułą opiekę urzędu do spraw dzieci i młodzieży a jej rodzice najprawdopodobniej do więzienia.
Ale to Polska jest krajem, w którym demokracja i wolność są zagrożone, to o Polsce niemieccy „dziennikarze” (jakże często o polsko brzmiących nazwiskach i wywodzący się z wiodących, nadwiślańskich redakcji) piszą, że jest krajem łamiącym unijne standardy. No cóż, jeżeli te standardy to opisana wyżej rzeczywistość to faktycznie, Polska je łamie pozwalając maszerować antyrządowym demonstrantom, nie blokując niewygodnych publikacji w mediach i zostawiając decydowanie o wychowaniu dzieci rodzicom. Skandaliczne praktyki, które należy czym prędzej ukrócić…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.