Tak sobie obserwuję ten reprywatyzacyjny cyrk, nagłe wzmożenie polityków odgrywających role jedynych sprawiedliwych obrońców uciśnionych i pusty śmiech mnie ogarnia. Oni naprawdę myślą, że ludzie są głupi i w te ich bajania wierzą? Że nikt nie dostrzega prawdziwego mechanizmu afery? Mechanizmu, który był tak prosty, że aż prymitywny? W skrócie wyglądało to tak: spadkobiercy dawnych […]