Minął kolejny dzień naznaczony bólem siedzenia lewicowych aktywistów. I to podwójnym.
Po pierwsze Agata Kornhauser – Duda zamiast na Kongres Kobiet wybrała się na obchody stupięćdziesięciolecia istnienia kół gospodyń wiejskich. Mainstreamowe media z „Gazetą Wyborczą” na czele od razu uderzyły na alarm prezentując narrację, jakoby Pierwsza Dama nie interesowała się kwestią równouprawnienia kobiet, nie chciała zabierać głosu w sprawie dopuszczalności aborcji a zamiast tego wolała się spotkać z jakimiś tam wiejskimi babami. Przedstawiono też przykłady jej poprzedniczek, w tym Marii Kaczyńskiej zasiadającej w radzie programowej Kongresu. Zabawna sprawa, walczący o równouprawnienie i tolerancję ani przez moment nie zawahali się przed przeciwstawieniem „światłych” i „nowoczesnych” kobiet gospodyniom wiejskim, symbolizującym wstecznictwo i ciemnogród. Po obejrzeniu zdjęć z sali mamy wręcz odwrotne wrażenie, wrzaskliwe baby z papierowymi torbami na łbach z jednej i ciężko pracujące gospodynie z drugiej strony. Ocenę pozostawiamy Wam.
Ciekawostką była obecność na Kongresie Kobiet lidera KOD Mateusza Kijowskiego przyjętego z wielkim aplauzem. Jak rozumiemy nowym punktem programowym kongresowych niewiast walczących o prawa i wolności swojej płci będzie od teraz walka z przymusem alimentacyjnym. To zaiste doskonała reprezentacja będąca kwintesencją polskich feministek równouprawnionych jak Mateusz Kijowski, seksownych jak Magdalena Środa i kobiecych jak Anna Grodzka…
Drugim kłopotem spędzającym sen z oczy lewicy jest rozpoczęta dziś budowa elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Redzikowie koło Słupska. Jeden z manifestantów, Maciej Muskat, powiedział telewizji TVN24, że „Ta inwestycja na nowo rozpocznie wyścig zbrojeń, w takich państwach jak choćby Rosja i Chiny”, inni skandowali „bez tarczy, bez wojen, jesteśmy za pokojem”. O znanym i prawdziwym powiedzeniu starożytnych Rzymian „Ci vis pacem para bellum” żaden z nich nie słyszał i nie jest w stanie pojąć, że rozbrojenie się nie zagwarantuje bezpieczeństwa. Ale co tam, ważniejsza jest przecież ideologia a jeżeli ta nie przystaje do rzeczywistości i faktów to… tym gorzej dla tych ostatnich. Zastanawia nas tylko dlaczego system mający służyć obronie przed agresją budzi tak wielki sprzeciw a jawne agresywne działania (nie tylko militarne) pozostają niezauważone?
Tutaj też mamy ciekawostkę – na manifestacji obok kilku nawiedzonych pacyfistów najbardziej widoczni byli przedstawiciele… Komitetu Obrony Demokracji. Prawdę powiedziawszy nikogo to nie powinno dziwić, wiadomo powszechnie, że największymi przeciwnikami amerykańskiej obecności w naszym kraju są Rosja i Niemcy – czyli dokładnie te kraje, którym na rękę jest rozpieprzanie Polski przez broniącego demokracji alimenciarza i jego mocodawców.
Abstrahując od logiki (raczej braku) we wrzasku feministek oraz KOD-u.
Bardziej ciekawi mnie tarcza antyrakietowa.
Czy ktoś mi wyjaśni jak patriot ma dosięgnąć np. iskandera?
Nie wiem jakie rakiety będą na wyposażeniu naszej tarczy,ale gdzieś poczytałem na ten temat i…Najnowsze (chociażby PAC-2 MIM-104C) osiągają prędkość do 5 Ma.
A najnowszy iskander? Z pamięci, chyba prawie 7Ma ( 2100 m/s)…
Może jako laik czegoś tu nie rozumiem?
Poza tym ( za wikipedią) kąt podniesienia wyrzutni patriot to 38° , co powoduje konieczność właściwego ustawienia pojazdu z wyrzutnią względem celu, co zwiększa czas niezbędny na przygotowanie systemu do odpalenia pocisku.
W przeciwieństwie do ustawionych pod katem 90 stopni (pionowo) rosyjskich wyrzutni pocisków S-300, S-400 czy MBDA Aster, które dzięki temu mogą operować niezależnie od pozycji celu względem wyrzutni, co skraca czas reakcji systemu na pojawiające się zagrożenie.
Czas! Bo iskander osiągnie cel w Polsce w kilka minut.
Nie chciałbym, abyśmy miliardy wydali na zabawki…
Ktoś coś wie na ten temat?
Aha, już wiem.
W 2018 roku w Redzikowie zostaną zainstalowane pociski antyrakietowe Standard Missile-3 Block IIA firmy Raytheon. Pociski te znajdują się także na wyposażeniu bazy antyrakietowej w Rumunii.
No niby lepsze od wyżej przeze mnie opisanych, ale nadal nie widzę szans ustrzelenia iskandera.
Z opisu znawców tematu wynika, że przeznaczone będą do zestrzeliwania pocisków PRZELATUJĄCYCH nad Polską. A nie tych w nasz kraj trafiających. Brak na to czasu..?
Coś mi ten hurra optymizm nie pasuje.