Hawala, starożytne Western Union

Wyobraźcie sobie taką sytuację: dostaliście wymarzoną robotę w jakimś turystycznym raju, powiedzmy na Hawajach czy innych Karaibach, zarabiacie krocie i chcecie się tym waszym szczęściem podzielić z babcią „żyjącą” z zusowskiej emerytury, przy czym nie bardzo sobie życzycie by o waszym uczynku miłosierdzia dowiedziało się czujne oko skarbowego urzędnika. Jak sobie poradzicie? Możecie spakować pliki […]

Udostępnij na: