Press "Enter" to skip to content

Podkuty kot i biznes ekoświrów

Mamy kolejny idiotyzm w naszym systemie prawnym – w życie weszła nowa ustawa o ochronie zwierząt. Jako pierwszy zapisane w niej absurdy opisał portal mpolska24.pl takie jak praktyczny zakaz handlu zwierzętami domowymi, totalne ograniczenie hodowli czy – największe kuriozum zawarte w art. 14 ustawy – zakaz siodłania i podkuwania koni za co może grozić kara aresztu albo grzywny. Co ciekawe, dotyczy to wyłącznie zwierząt pracujących zatem na ten przykład kota osiodłać można…

Ale to nie wszystko. Dzięki nowej ustawie będziemy mogli na powrót cieszyć się obsranymi przez gołębie dachami kościołów czy zabytkowych kamieniczek bo wprowadza ona zakaz używania urządzeń (w szczególności kolców lub drutów) uniemożliwiających tym latającym szczurom siadanie gdzie popadnie. Nie mam zielonego pojęcia jaki cel przyświecał twórcom tego kuriozum, być może zamarzył im się eksport ptasiego guana będący bardzo dochodową gałęzią gospodarki.

I na koniec rzecz najważniejsza, która wyjaśnia cel oraz wskazuje twórców przepiów – otóż podniesiono kary za znęcanie się nad zwierzętami i zobligowano sądy do zasądzania nawiązek na cel związany z ochroną zwierząt czyli na “społeczne” organizacje, które się tym zajmują. Możemy się zatem spodziewać tłumu świrów biegających z ogniem w oczach i sprawdzających czy nasi pupile nie są aby przypadkiem nieszczęśliwe i męczone by złożyć doniesienie i zainkasować stosowną kwotę.

I na koniec jeszcze jedno – ustawa daje prawo organizacjom społecznym do wejścia w asyście policji na teren prywatnej posesji (bez zgody albo wbrew protestom jej właściciela) i odebrać przemocą zwierzę, które – zdaniem działaczy tychże organizacji – jest traktowane w sposób niewłaściwy. Krótko pisząc ekoświry dostały uprawnienia komorników i – nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości – będą z nich korzystać bo to jest po prostu biznes.

One Comment

  1. andy andy 22 kwietnia 2018

    Już się podniosłem z podłogi. Dzięki za odnośnik, bo ostatnio na topie są populistyczne ( nawet ciekawe) propozycje PMM i jego ekipy. Ja pierdzielę, miałem ochotę kupić sobie pieska. Chyba nie zaryzykuję. O koniu nie wspomnę już. Czy nie macie wrażenia, że te radosne działalności naszego rządu jako żywo przypominają burleskę unijną? Kota osiodłać! Świetne…A gdzie PAD!!! Nie zgłasza obiekcji? No tak, żydom to nie szkodzi. Chyba jednak akwarium sobie założę, może mnie nie wsadzą. Albo świnkę morską na smyczy prowadzać będę, licząc na wyrozumiałość ew. obserwatorów. Oczywiście bez podków…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *