Press "Enter" to skip to content

Kaczyńskiego gra na instynktach

No i mamy kolejny cyrk. Prezes Kaczyński (oby żył wiecznie) wziął był i obniżył pensje politykom i samorządowcom o dwadzieścia procent. Tak, tak, wiem – nie prezes tylko sejm, oczywiście… ale nie jest istotne kto obniżył tylko co się stało potem.

Otóż potem wybuchła potężna radość wśród elektoratu, którą można by (gdyby się komuś chciało) precyzyjnie przełożyć na wysokość słupkow poparcia. Krótko pisząc lud zareagował tak jak się tego można było spodziewać, klasycznie po polsku – mnie lepiej nie będzie, ale temu (tutaj wstawić odpowiedni epitet) przynajmniej będzie gorzej. Zawiść to jedna z naszych cech narodowych, którą Jarosław Kaczyński doskonale wykorzystał do swoich celów. PiS-owi po ostatnich, debilnych zagraniach poparcie spadło? No to co, damy ludowi trochę igrzysk zamiast chleba i urośnie na nowo, czym się tutaj przejmować?

Zadziałało doskonale.

I to mnie właśnie przeraża. Polscy politycy – Kaczyński nie jest tutaj wyjątkiem – dla własnych celów gotowi są zagrać na najniższych instynktach, sięgnąć do najczarniejszych zakamarków polskiej duszy byle tylko ugrać na tym coś dla siebie. Wyjątkowo podłe zagranie, którego celem nie jest czynienie dobra ale potwierdzenie swojej władzy będącej nie narzędziem ale celem samym w sobie. Powtórzę – mnie to przeraża i smuci, bo kogo jak kogo ale prezesa Kaczyńskiego oceniałem o kilka poziomów wyżej mimo, że w większości spraw się z nim nie zgadzałem. Cóż, będę miał przynajmniej lekcję na przyszłość.

5 komentarzy

  1. andy andy 7 kwietnia 2018

    No tak. Przyznam szczerze, że odkąd żyję, pierwszy raz jestem świadkiem obniżenia sobie uposażenia przez naszych możnowładców. Myślę, że to przejdzie przez sejm. Niestety populizm tej decyzji aż w oczy bije. Choć mnie się osobiście spodobały słowa prezesa. Wola narodu, wolą Boga. Tak jakoś. Dodać jeszcze należy, że przy okazji (może to jeden z celów?) udupił również opozycję. Nawrzeszczeli się ostatnio w sprawie wypłat premii, to będą mieć 20% mniej…Co nie przeszkadza im jeszcze bardziej szczekać. Ciekawe jak przeżyje to partia Petru? Bez względu na przyświecający cel tej ustawy, uważam jednak to posunięcie za mistrzowskie.

  2. McGee McGee 7 kwietnia 2018

    Problemem nie jest to że politycy zarabiają za dużo tylko fakt że robią za mało. Polska jest w stanie udźwignąć nawet milionowe pensje jej przedstawicieli. Pod warunkiem jednak że będą oni działali w jej interesie. Chów wsobny klasy politycznej jaki sobie zafundowaliśmy, degeneruje ją w postępie geometrycznym.

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 7 kwietnia 2018

      Bardziej w punkt się nie dało 👍
      Swoją drogą ciekawi mnie dlaczego PiS obniżył o drobną kwotę zarobki politykom zamiast o te same 20% obniżyć budżetowe subwencje dla partii? Jak dla mnie odpowiedź jest prosta – bo wierchuszka PiS bierze także pensję partyjną…

  3. andy andy 7 kwietnia 2018

    Weź Alexandrze pod uwagę, że spółki skarbu państwa, urzędasy w gminach itp., też po dupie dostali, lub dostaną. Ale słuszna uwaga. Kwestia subwencji dla partii, niepojęta dla mnie. Niby dlaczego w ogóle mamy za to płacić? Stąd moje zaciekawienie partią Petru ( już chyba nie jego?), bo są bez subwencji. Kukizy też, ale z innych powodów.
    @ MacGee. Mądre słowa.

    • andy andy 8 kwietnia 2018

      Ps. Wspomniałem o Kukizach w kontekście subwencji. To jedyne ugrupowanie parlamentarne wnoszące o likwidację tego “nieporozumienia”. Zacytuję mniej więcej wypowiedź wicemarszałka Stanisława Tyszki. “Dlaczego obywatele mają płacić na partie, których nie są zwolennikami”. To nie jest dokładny cytat, słowa padły w pytaniu dla Schetyny, aby podał ile kosztuje tzw. konwój wstydu organizowany za nasze pieniądze. I niech mi nikt nie mówi, że likwidacja subwencji spowoduje podatność na korupcję czy lobbing. Wystarczy do tego zniesienie immunitetu, a już ABW zrobi swoje. Tak myślę, pewnie naiwnie, bo kto sobie stryczek na szyję założy? W sumie ta pijarowa ( jakież poparcie społeczeństwa!) manipulacja uposażeniami urzędników mniej przyniesie korzyści niż likwidacja subwencji. Chociaż z drugiej strony, jak to jest, że jakiś prezydent miasta bierze więcej niż prezydent RP. Z tym trzeba walczyć. Ustawa kominowa chociażby. Jest? Tak, ale obejścia też…I są sytuacje, gdzie jakiś członek zarządu sp. Skarbu Państwa wyciąga więcej niż minister. Nie wspomnę już o prezesach. To taka moja dygresja do powyższych wypowiedzi, z którymi muszę się zgodzić. Na koniec. Ciekawa propozycja PSL-u stojącego na krawędzi. Pensje na Wiejskiej uzależnione od średniej krajowej. Na tyle procentowo większe, aby nikomu nie przychodziło do głowy kombinować lecz pracować. Ostatnie zdanie już moje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *