Press "Enter" to skip to content

Dyplomatołek Czaputowicz, kolejny przyklejacz winy za Jedwabne

“W Jedwabnem Polacy zabili Żydów i tego nikt się nie wypiera. Ustawa nie zmienia historii. Nie można jednak piętnować narodu za działania jednostek, a nawet grup osób, które zabijały lub wydawały Żydów” – powiedział był w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz. Do drugiej części wypowiedzi zastrzeżeń nie mam – faktem jest, że wśród osób narodowości polskiej były kanalie i zgadzam się, że całego narodu nie można piętnować za działania zwyrodniałych jednostek. Jednak chciałbym się dowiedzieć skąd pan minister wie, że w Jedwabnem Żydów zabili Polacy?

Takie sądy można wydawać tylko i wyłącznie na podstawie badań przeprowadzonych przez naukowców i śledztwa – a te zostały przerwane w momencie, kiedy pośród ekshumowanych zwłok ofiar jedwabnieńskiej zbrodni znaleziono pociski i łuski z niemieckiej broni. Badania zablokowali Żydzi a wsparł ich, o czym piszę ze smutkiem, śp. Prezydent Lech Kaczyński. Od tamtej pory prac nie wznowiono promując w świecie narrację o Polakach, którzy po wycofaniu się sowietów natychmiast zabrali się za mordowanie swoich żydowskich sąsiadów. Bo znalazł się jeden świadek, który rzucił taką informacją. Jego zeznań nie zweryfikowano a wszyscy zwolennicy narracji o morderczych Polakach, którzy antysemityzm wyssali z mlekiem swoich matek rzucili się na nie jak szczerbaty na suchary. Hucpa i absurd.

Stara rzymska maksyma powiada “jeden dowód to żaden dowód” a każde zeznania świadków muszą być poparte dowodami materialnymi bądź zeznaniami innych świadków. W przypadku Jedwabnego nie dopełniono tegoż obowiązku. Wystarczyły słowa by uznać Polaków za sprawców co skrzętnie wykorzystał pełniący obowiązki historyka Jan Tomasz Gross opluwając nasz naród za pomocą swoich książek w czym mu pomogło dwóch prezydentów przepraszających za zbrodnię, z których jeden dodatkowo stwierdził, że “Polacy muszą się przyzwyczaić do tego, że są także narodem sprawców”. W mordę strzelić to mało.

A teraz jeszcze szef dyplomacji mówi takie słowa w chwili, kiedy światowe żydostwo wzięło Rzeczpospolitą na celownik i próbuje przykleić nam łatkę sprawcy holocaustu. Powiedzieć, że to skandal to nic nie powiedzieć – pan Czaputowicz powinien natychmiast stracić swój stołek i zostać objęty społecznym ostracyzmem. No chyba, że przedstawi dowody na potwierdzenie swoich słow. Kiedy je zobaczę wejdę pod ławę i wszystko odszczekam ale z góry zaznaczam, że przepraszać nikogo nie zamierzam – to mogę zrobić tylko za swoje własne winy a nie cudze. Zwłaszcza niemieckie.

9 komentarzy

  1. eszet33 eszet33 8 lutego 2018

    MSZ… Zastąpili wołka – ciołkiem. Skąd ich biorą? Celowo umieszczają na tak wysokich stołkach kompletnych imbecyli?

  2. andy andy 8 lutego 2018

    Ależ ruszyłeś temat. Na topie, nie powiem, gdyż jakieś żydostwo nam skacze do oczu. Narażając się zapewne na kontrataki, spróbuję jakoś to usystematyzować. Jedwabne… Nie jeden to przypadek w Europie, a jakoś na nas gromy lecą. Raczyłeś zauważyć, że na miejscu tej zbrodni ( Boże, czymżeż ona jest w porównaniu z holokaustem!) znaleziono łuski niemieckiej broni. Zacytowałeś też rzymską maksymę. Czy te łuski są dowodem? Krótko. Ten “pogrom” był spontaniczny i niestety wywołany przez Polaków. Czy im ktoś w tym pomagał? Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy, bowiem jakoś staramy się ukręcić łeb tej sprawie. Summa summarum, u nas Żydzi mieli jak u mamy za piecem. Incydenty nie powinny wpływać na real. Wystarczyła jedna ustawa o IPN, a wrzask na cały świat poszedł. Mordowaliśmy Żydów…Ile rodzin polskich zginęło pod kulami nazistów za obronę, pomoc Żydom? Cisza…Absolutnie zgadzam się z autorem powyższego posted. Ja, ani moi bliscy, znajomi raczej nie musimy się z niczego tłumaczyć. Tym bardziej polskie MSZ. I uwaga. Niemcy, jako naród dzisiejszy też nie muszą. Czujecie do czego zmierzam? To nie my i nie oni. Ale pamięć powinna być zachowana, bo być może dziadek uśmiechniętego dzisiejszego Niemca był SS-manem, a być może nasz dziadek rżnął Żydów. Pamiętajmy, ale nie ma powodów, aby krzyżem kłaść się na podłodze z tego powodu. Było, minęło.

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 8 lutego 2018

      Spontaniczny i wywołany przez Polaków?! No przecież właśnie napisałem – nie ma na to ŻADNYCH dowodów! A jak dodamy fakt, że w okolicy grasowała wtenczas einsatzgruppen Hermanna Schapera to coraz mniej sznurków prowadzących do “polskich morderców” pozostaje w rękach.
      A co do winy współczesnych Niemców to ja ich tak łatwo nie rosgrzeszę. Najpierw niech oddadzą co zagrabili, niech zapłacą za straty materialne, niematerialne i ludzkie A potem możemy pogadać. Zadośćuczynienie jest przed wybaczeniem. Bo jak na razie to kolejne pokolenia naszych “przyjaciół” zza Odry żyje za nasze, za to co ukradli naszym dziadom.

      • andy andy 8 lutego 2018

        Ależ Alexandrze, ja nie neguję tego co napisałeś! Jedwabne polskie miasteczko, okoliczni mieszkańcy świadczą o udziale sąsiadów, einsatzgruppen resztkami sił kontrolowali teren, a dowody? Sam napisałeś, że jeden nie wystarczy. Napisałem, dałem do zrozumienia tylko, że historycy ( na Boga, nie było mnie tam) nie są zgodni co do istoty sprawy. Gdzieś może pośrodku tkwi prawda. Wiesz jak jest, wystarczy prowokacja i ludziska za widły łapią. Czy tak było? Ja nie wiem. Co do współczesnych Niemców pełna zgoda. Z zastrzeżeniem, że dziecko kilkuletnie nie musi kajać się za zbrodnie hitlerowskie. Bo nie miało z tym nic wspólnego. Jak i nasze dzieci czy młodzież za cokolwiek, co się kiedyś wydarzyło. Ale jako naród niemiecki, o to chodzi!, powinni się poczuwać do odpowiedzialności i oddać to o czym wspomniałeś. Popieram.

          • andy andy 20 lutego 2018

            A czy ja napisałem, ze cokolwiek jest pewne? Z linka wychodzi, że nie Polacy tylko gestapo. Patrz powyższy tekst, że niby einsatzgruppen. Inni świadkowie widzieli, że Polacy z widłami czy innymi kosami na żydów szli. Gdzie prawda? Oto jest pytanie… Dużo materiałów w tej kwestii można zobaczyć, przeczytać. i za przeproszeniem, gówno na ten temat wiemy. I wiedzieć nie będziemy.

    • eszet33 eszet33 20 lutego 2018

      Na jego miejsce proponuję Antoniego Macierewicza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *