Press "Enter" to skip to content

Wolność, równość, demokracja… albo śmierć?

Okna zamojskiego biura posłanki Kornelii Wróblewskiej z Nowoczesnej zostały wysmarowane fekaliami. Powód – nie poparła aborcyjnego projektu “ratujmy kobiety” dopuszczającego aborcję na życzenie i penalizującego działalność pro-life. To wystarczyło by stała się wrogiem “obrońców demokracji” i została wpisana na czarną listę. Już nie tylko politycy Prawa i Sprawiedliwości są celem ataków jakobińskich jaczejek, dziś każdy kto choć trochę odstaje od rewolucyjnych norm może zostać wzięty na celownik, uznany za wroga ludi i obrzucony gównem. Póki co, bo za chwilę może się okazać, że środki trzeba zaostrzyć i w imię szczytnych ideałów podłożyć bombę.

Ciekawa rzecz – zwolennicy aborcji twierdzą, że są “pro choice”, za wyborem. Dlaczego zatem odmawiają tego wyboru politykom? Taka zagwozdka nie do rozwikłania acz bardzo logiczna – możesz wybrać wszystko pod warunkiem, że będzie to wybór zgodny z naszymi wskazaniami. W przeciwnym wypadku odsądzimy cię od czci i wiary, wykluczymy z grona ludzi i damy przyzwolenie na to by cię zniszczyć w dowolnie wybrany sposób.

Po atakach na biura polityków PiS “Gazeta Wyborcza” uznała, że to ich wina bo “kto sieje wiatr…” i rozgrzeszyła sprawców robiąc z nich nieustraszonych bojowników o wolność, równość i demokrację. Krótko pisząc dała przyzwolenie na ataki obiecując, że każdy kto podniesie rękę na władzę stanie się ludowym bohaterem a kiedy już przeminie “ciemny czas” rządów “dobrej zmiany” nie ominie go nagroda. W tych obiecankach – cacankach sekundowali politycy “totalnej opozycji” licząc, że w ten sposób zyskają tak potrzebne w roku wyborczym poparcie. No i zyskali, mają czego chcieli można by powiedzieć.

Te wszystkie ataki pokazują w całej pełni słabość naszego państwa i całą niemoc organów ścigania. Co prawda facet, który podpalił biuro Beaty Kempy został oskarżony o działalność terrorystyczną ale już inni, ograniczający się do oblewania farbą czy smarowania idiotycznych napisów, pozostają bezkarni. A przecież ich czyny różnią się tylko użytymi środkami, motywacja i cel pozostają te same – i taki sam powinien być kierunek śledztwa oraz zarzuty. W przeciwnym wypadku tylko czekać aż poleje się krew bo opozycja uliczna widząc nieskuteczność swoich działań będzie się coraz bardziej radykalizować. Mam nadzieję, że posłowie partii antypisowskich wreszcie to zrozumieją i w tej jednej kwestii zaczną działać w interesie Rzeczpospolitej a nie swoim własnym…

One Comment

  1. andy andy 19 stycznia 2018

    Już wcześniej chciałem coś dodać do artykułu, brakło czasu, więc pewnie sam do siebie teraz piszę. Otóż parokrotnie czytając powyższe, naszła mnie dziwna frustracja, zniechęcenie i obawiam się, że “pogarda” dla nas. Grubo, prawda? Na miły Bóg, od tysiąca lat, nawet dużo wcześniej jesteśmy jednym narodem. Nie chcę daleko sięgać w historię, ale byliśmy kiedyś potęgą europejską. Militarną i gospodarczą. Ech…Co nas trzymało w sile? Już odpowiadam. Szacunek dla władzy. Dla króla zawsze najjaśniejszego. Jak cała RP najjaśniejszą była. Przez parę wieków. Co się stało z tą potęgą gdzie 100 lub więcej tyś. np. Turków łamało sobie zęby w starciu z naszymi siłami? 40 Ichnich, 50, 100 ? na jednego?, Poczytajcie sobie gdziekolwiek o bitwie pod Hodowem, ,pod Kłuszynem, Chocimiem. Kircholmem? To był pikuś. Aczkolwiek zginęło ok. 100 towarzyszy (tak się wtedy zwali, myślę o husarii, bo ich raptem poległo naście włącznie z pancernymi ) gromiąc niemalże całą szwedzką armię. Niecałe 3.5 tyś polskiego wojska ujebało /sorki/ coś koło 8 tyś. szwedów. Patrz wyżej, jakie straty ponieśli przy tym nasi. Czemu piszę o tym? Bo wydaje mi się, że po targowicy, nie ma spójności w Polsce jaka był wtedy. Jak nie Cyba jakiś, to Róża, i inni popieprzeńcy. Boli. Tak. Gównem obsrać, podpalić, farbą wymazać, co jeszcze? Wybrana partia rządzi, wybrana przez naród, skąd taka nienawiść do nich? Nikt za czasów świetności I RP nie wyobrażał sobie, aby przeciw królowi, czyli władzy wystąpić. No, może poza idiotycznym rokoszem Lubomirskiego. A tera? Już jeden z owej nienawiści się spalił. Dokąd jeszcze ekstremiści zmierzą? Czy to choroba jakaś, czy zidiocenie narodu, pewnej jego części. Nie znajduję odpowiedzi. Mógłbym pisać do rana, niech to wystarczy. Polacy, proszę, ogarnijcie się, bo nienawiść nie ma nic wspólnego z naszą wiarą chociażby. Chodzicie do kościoła, komunię bierzecie, spowiedź odstawiacie, a potem….Wiadomo. Nawet niewierzący powinni się powstrzymać przed takimi zachowaniami. Żal mnie zebrał, nie mogę pisać. Quo vadis narodzie polski. No gdzie, do kolejnej targowicy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *