Press "Enter" to skip to content

PiS się uczy

Z nowym rokiem internetowe korporacje po raz kolejny odpaliły kampanię cenzurowania prawicowych i konserwatywnych treści. Tym razem portal YouTube należący do koncernu Google wziął się za porządki, których ofiarą padły m.in. kanały “Idź Pod Prąd”, “wRealu24” czy “eMisjaTV”. Natychmiast podniosły się głosy, że rządząca partia powinna coś z tym zrobić bo przecież dzięki internetowi wygrała wybory i kolejne też tylko dzięki temu medium może wygrać, ktoś nawet rzucił oskarżeniem, że PiS się nie uczy…

Otóż chciałbym tę plotkę zdementować – PiS się uczy. Bardzo skrupulatnie i na błędach swoich przeciwników. Jednakowoż by to zrozumieć trzeba odwrócić logikę – to nie PiS wygrał wybory dzięki internetowi, to Platforma Obywatelska przez internet wybory przegrała. Czy teraz jest sprawa jaśniejsza?

Koalicja Robotniczo – Chłopska PO – PSL przegrała wybory mając medialny monopol bo internauci mieli jej dość i postanowili zrobić wszystko, by trzeciej kadencji tego tworu nie było. W tej sytuacji Prawo i Sprawiedliwość, które monopolu medialnego nie posiada, tym bardziej i znacznie szybciej może podzielić ten los, wystarczy tylko wkurzyć lud internetowy co prędzej czy później zdarzyć się musi. Dlatego właśnie w ciemnych gabinetach partyjnych dygnitarzy postanowiono temu zapobiec i to w sposób tak sprytny, że całe odium zbierają korporacje wyraźnie sprzyjające lewicowej stronie mocy.

Zaraz ktoś powie, że to nierozumne bo przecież właśnie po lewej stronie są przeciwnicy “dobrej zmiany”. To prawda, ale oni nie mają – przynajmiej w najbliższym czasie – najmniejszych szans na przejęcie władzy. Polityczne wahadło odbiło w prawo i tylko ktoś bardziej od PiS prawicowy może odebrać tej partii władzę. I stąd ten nieformalny sojusz czy też ciche przyzwolenie na sieciową cenzurę.

I teraz maleńka ciekawostka – kiedy zaczęła się akcja kasowania prawicowych treści nagle, ni stąd, ni zowąd robotę straciła Anna Streżyńska, minister cyfryzacji. Tłumaczyć można to oczywiście rekonstrukcją rządu ale ja mam dziwne wrażenie, że pani Streżyńska poleciała bo miała zamiar zmusić giganty do respektowania polskiego prawa i polskiej konstytucji, która wyraźnie i jednoznacznie zakazuje cenzury prewencyjnej i pozwala każdemu wygłaszać swoje poglądy. Czy się mylę? Być może, ale póki co ministerstwo istnieje bez ministra co oznacza, że nie ma żadnej mocy sprawczej.

Wolność jaka panowała (w niektórych miejscach, jak na przykład nasz skromny serwisik wciąż panuje) w internecie to idea piękna ale dla rządzących bardzo niewygodna. Dlatego każda władza, bez względu na to czy będzie ona prawicowa czy też lewicowa, zrobi wszystko by ją przynajmniej w lekkim stopniu ograniczyć. Bo dziś siłą “ludu” potrafiącą obalać reżimy nie jest ulica ale właśnie wirtualna pajęczyna…

6 komentarzy

  1. eszet33 eszet33 15 stycznia 2018

    Najlepszą formą obrony jest atak. Precyzyjnie przeprowadzony – bardzo tanio wychodzi. Reguła sprawdza się doskonale. W przypadku tematu przewodniego – byłaby to tzw. ucieczka do przodu. Ja tu, Szanowny – niczego takiego nie widzę, niestety… A może i dobrze? Kto wie? PIS po prostu – prostacko, że tak powiem, okopuje się na zdobytych pozycjach, nawet tracąc przy tym niektóre przyczółki (rozgoryczenie i idąca za tym nieufność wyborców na przykład).
    Ucieczką do przodu byłoby na przykład rewolucyjne uproszczenie systemu państwowych danin, tak żeby wszystkim w pięty poszło: włącznie z likwidacją o co najmniej połowę – administracji państwowej (co byłoby w zasadzie efektem uproszczenia).
    Polakom już się nie da – w nieskończoność zamydlać oczu prymitywną propagandą. Lub montować “wentyle bezpieczeństwa” w postaci niby to niezależnych portali internetowych, gdzie by mogli sobie wirtualnie narozrabiać… I spokojnie pójść spać.
    Nie. PIS się nie nauczył niczego pożytecznego. Nie zgadzam się z Szanownym.
    Pozdro!

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 15 stycznia 2018

      Ale ja się zgadzam – PiS się nie nauczył niczego pożytecznego, tylko socjotechniki i manipulacji ludźmi. I to, niestety, działa.

      • eszet33 eszet33 16 stycznia 2018

        Tak, działa – ale na krótki dystans: od wyborów do wyborów. I tylko na tym im zależy. Stopniowo tracą zaufanie wyborców i wiedzą o tym. Oni już się zabetonowali i robią wszystko, by się uniezależnić od woli narodu. Taki system szybko się wypacza. Ale im jest z tym dobrze – kasa leci – ogłupione masy płacą, bo co mogą innego zrobić? Przecież podatki, obowiązki, patriotyzm (!…).
        PIS dostanie co najmniej “żółtą kartkę” przy wyborach. Może nawet czerwoną, ale czy się o tym dowiemy? Skoro się nad tym zastanawiam, to można sobie wyobrazić, jak bardzo im już nie ufam. Te wszystkie personalne zagrywki ostatecznie mnie ocuciły!

  2. Wibo57 Wibo57 15 stycznia 2018

    Tak,rzeczywiście “polityczne wahadło odbiło w prawo i tylko ktoś bardziej od PiS prawicowy może odebrać tej partii władzę”,a z pewnością niemałą jej część i oby tak się stało. I nie zablokują tego żadne pokrętne plany obecnego gł.demiurga polit. tzw.IIIRP to jest JK i jego przybocznych koryfeuszy w osobach PAD-a i MM ,niezależnie od ich stosunku do oddziałowywywania w sferze internetoweji i jej dorażnego blokowania przez lewactwo.
    Jest to ten obszar niezależności którego nijak nie da się zmanipulować w większości prostacką propagandą adekwatną dla TVP czy tzw.niezależnej prasy(ha,ha). I choć zabrzmi to na obecny czas niedorzecznie liczę jeszcze że taka realna ,patriotyczna siła polityczna zaistnieje na polskiej scenie i wyczyści z komuchowych i uw-olskich złogów tą stajnię Augiasza a gospodarką pokierują fachowcy z prawdziwego zdarzenia,dla których dobrobyt własnych obywateli będzie priorytetem a nie czczą paplaniną o rosnącym PKB.
    Tego życzyłbym sobie i Nam w obecnym 2018 roku i w najbliższej przyszłości.
    Ps; Gwoli przypomnienia w 2015 też niezbyt liczna rzesza Polaków wierzyła w to co się ostatecznie wydarzyło w wyniku wyborów prezyd. i parlamentarnych ,a niektórzy mówili nawet o cudzie z zakonnicą.

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 16 stycznia 2018

      Też sobie tego życzę ale jestem sceptyczny. Choć w 2015 także byłem zatem… daj Panie Boże bo socjalizm na dłuższą metę wszystkich nas wpędzi do grobu albo przyprawi o obłęd. Albo i jedno i drugie równocześnie

    • eszet33 eszet33 16 stycznia 2018

      Piszesz Wibo: “liczę jeszcze że taka realna ,patriotyczna siła polityczna zaistnieje na polskiej scenie i wyczyści z komuchowych i uw-olskich złogów tą stajnię Augiasza a gospodarką pokierują fachowcy z prawdziwego zdarzenia,dla których dobrobyt własnych obywateli będzie priorytetem”
      Też mam taką nadzieję, ale zdaję sobie sprawę, że droga do tego celu jest zawczasu obstawiona przez wrogie siły i podstawione są liczne pułapki, a drogowskazy sfałszowane. Kto byłby w stanie przejść po niej prosto i szybko? Ktoś z… klapkami na oczach, tak jak koń zaprzęgowy! I obawiam się, że innej opcji nie ma – jak tylko przewrót. Tylko jak to zrobić, żeby nasi “przyjaciele” nie byli w stanie zareagować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *