Press "Enter" to skip to content

Noworoczne spojrzenie w przyszłość

Wczoraj wszyscy prześcigali się w podsumowywaniu minionego roku a ja zrobię odwrotnie – spróbuję dziś przewidzieć co się stanie w tym, który się właśnie rozpoczął. Schowałem do barku bourbona, jeżeli trafię to przyznam go sobie uroczyście za rok w charakterze nagrody.

Zacznę od sondaży – moim zdaniem poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości zatrzyma się na poziomie pięćdziesięciu procent a wszystkie wahania będą dotyczyć opozycji. Platforma zabierze Nowoczesnej, Nowoczesna Kukizom, Kukizy PeeSeLowi i tak w kółko będzie się kręciło mniej więcej do maja kiedy ostro ruszy kampania samorządowa. A razem z nią zacznie się cyrk jakiego żeśmy jeszcze w naszym nieszczęśliwym kraju nie doświadczyli. Dla totalniaków będzie to ostatni gwizdek by uratować choć część swojego stanu posiadania i okopać się na dobrych pozycjach przed wyborami parlamentarnymi roku 2019-go i poprzedzającymi je wyborami do europarlamentu co oznacza, że będą się chwytać wszystkich sposobów uderzenia w PiS. Wybuchnie koszmarna histeria, wycie i kocia muzyka na ulicach nie będzie się już ograniczać do Warszawy ale rozleje się na całą Polskę by zdestabilizować sytuację w miastach i zablokować ewentualne zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy w lokalnych wyborach. I wtedy słupki PiS-u znowu zaczną rosnąć wprost proporcjonalnie do poziomu skretynienia walczących o to żeby było tak jak było.

A rosnące poparcie będzie nakręcać histerię antyPiSu nie mającego żadnej propozycji, którą mógłby zaoferować Polakom. Jedyne co to środowisko ma do zaproponowania to suflowanie narracją jakoby w Polsce zagrożona była demokracja (ewentualnie, że już jej nie ma), łamana konstytucja i ogólnie nasz kraj zasnuły czarne chmury totalitaryzmu. Obawiam się, że doprowadzi to w końcu do przesilenia i jakiegoś (kolejnego już) nieszczęścia. Mieliśmy już chorego człowieka, który uwierzył w bajdurzenia totalniaków i dokonał samospalenia (choć moim zdaniem ktoś zmanipulował go bezpośrednio), mieliśmy agresję pod Wawelem i podczas miesięcznic smoleńskich, mieliśmy próbę podpalenia biura poselskiego Beaty Kempy… Zbliżająca się perspektywa wyborczej klęski może te zachowania zradykalizować. Czy dojdzie do tragedii nie wiem, ale mam nadzieję, że rządzący biorą pod uwagę najgorsze scenariusze łącznie z tym zakładającym powstanie paraterrorystycznych bojówek. To nie panikarstwo, to chłodna ocena sytuacji – nawoływanie do używania przemocy mogliśmy już słyszeć z ust różnych liderów opozycji pozaparlamentarnej by wspomnieć chociażby pana Frasyniuka, który wprost powiedział, że nie potępi rzucających kamieniami.

Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość powściągnie emocje i postawi na zimną racjonalność to te nadchodzące wybory samorządowe wygra w cuglach po czym cyrk się skończy bo pognębiona opozycja straci (na jakiś czas) rezon, siły i motywację do dalszej walki. Zagranica też nie pomoże, ani Niemcy ani Unia Europejska nie są jeszcze na tyle mocne by bezpośrednio ingerować w proces wyborczy w państwie (przynajmniej teoretycznie) niepodległym. PiS może przegrać tylko z samym sobą a póki co takiego scenariusza nic nie zapowiada – tarcia w partii oczywiście istnieją ale nie są tak silne by grozić rozpadem a polityka prowadzona przez rząd jest akceptowana przez większość wyborców, którzy krytykują tylko drobne szczegóły. Oczywiście zdarzyć się może wszystko, Jarosław Kaczyński jest nieprzewidywalny a i czołowi politycy mogą nagle oszaleć uznając, że samodzielnie ugrają więcej. Dokładnie przewidzieć wydarzeń się nie da ale jedno mogę Wam obiecać – będzie to bardzo ciekawy rok o czym przekonują nas niemal jak u Sienkiewicza znaki na niebie, ziemi i w kretyńskich spotach Platformy Obywatelskiej.

A tymczasem, zanim będziemy się wkurzać wyczynami naszych umiłowanych przywódców i przedstawicieli Narodu życzę Wam wszystkim by ten rok był udany, dobry i pełen obfitości. Do siego!

7 komentarzy

  1. andy andy 2 stycznia 2018

    Cieszę się, że dożyłeś Nowego Roku, ale ten burbon? No nie, jak żeś go przychabędził?U mnie goście nawet w kiblu szukali czy abym tam czegoś nie schował, z barków, półek wymiotło mi jak po tajfunie, zostałem po sylwestrze tylko z mineralną. Dobre i to. Do tematu. Nie tylko Ty przewidujesz. Ja też, sąsiad, kolega z pracy, tv również znamiona na niebie widzi. Nie wspomnę o necie. Większość tych prognoz dokładnie odpowiada Twoim. Chciałoby się napisać, że nie błysnąłeś w jasnowidztwie. Moim zdaniem , jak zwykle skromnym, nie uciągniesz tego burbona za długo. Też sobie kupię, ale ballantines’a. I sprite do tego…

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 2 stycznia 2018

      Nie bardzo dało się błysnąć, toż to wszystko oczywista oczywistość dla każdego, kto choć trochę mysli. Ale warto zapisać i mieć nadzieję, że się nie sprawdzi…

      • andy andy 2 stycznia 2018

        Co się nie sprawdzi? Twoje przewidywania? 99 koma coś tam, że trafiasz. W sumie raczej niech się sprawdza. Doskonale wiesz, że na razie alternatywy nie ma. Wiemy jakie partie zwierają szeregi aby pisiorów wywalić. Nic to braciaszki, im ich więcej słychać, tym PiS w górę bardziej pomyka. Kiedy to zrozumieją? Po sondażach widać, że jak kukizy wejdą do sejmu z jakąś mocną opcją, zwąchają się z pisem, to konstytucję nową będziemy mieć. A przecież o to chyba chodzi?

        • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 2 stycznia 2018

          Miałem na myśli scenariusz z udziałem bojówek, wolałbym by do tego nie doszło

          • andy andy 2 stycznia 2018

            Aha. Tak toćna, wierim.

  2. eszet33 eszet33 2 stycznia 2018

    Chcecie Panowie spojrzenia w przyszłość, opierając się na faktach i prognozach trzech znanych już Wam gości, którzy wiedzą – co myśleć? I nie “rozmieniając się na drobne” w jałowych dyskursach? To proszę posłuchać tego, co zapodam w następnym komencie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *