Press "Enter" to skip to content

Nur Für Idioten

Od kilkunastu godzin internauci mają zdrowy ubaw czytając wieści o tym, jak to w Niemczech władze przygotowują się do Sylwestra – betonowe barierki, kontrole, strefy bezpieczeństwa Nur Für Frauen, namioty, gdzie dyżurni psychologowie będą udzielać pomocy napastowanym niewiastom /a co z napastowanymi mężczyznami? Gdzie równouprawnienie?/, gdy tymczasem w Polsce, na Węgrzech i w innych zacofanych krajach, które nie dały się wciągnąć w imigrancką histerię oprócz zwyczajnych środków bezpieczeństwa jedyną troską jest stan pogody i ewentualne oblodzenie dróg…

Tak naprawdę to nie jest śmieszne. Państwo niemieckie oficjalnie w ten sposób przyznało, że jego obywatele nie są bezpieczni poza specjalnie wyznaczonymi, chronionymi strefami. Jeżeli u nas był ch*j, d**a i kamieni kupa to im już tylko ten spójnik “i” został. Państwo przyznało, że nie jest w stanie pełnić swojej podstawowej funkcji, uznawanej nawet przez skrajnych liberałów: zapewnienia bezpieczeństwa i kontroli nad nim. Ergo – państwo już nie istnieje. To tylko plama na mapie, nic więcej, kosztowny aparat utrzymywany z ciężko zarobionych pieniędzy podatników robi wszystko to, czego nie powinien – kontroluje ludzi, odbiera im prywatność, wolność słowa /tzw. „poprawność polityczna”/, szasta funduszami na jakieś wydumane cele typu „obrona demokracji” w Kinszasa czy na Marsie, sprowadza na głowę spokojnych ludzi hordy darmozjadów, z których może 5% to uchodźcy polityczni a z nich większość spokojnie mogłaby już wrócić do domu, udaje, że nie ma żadnego problemu, kiedy ci gwałcą i zabijają tubylców a na koniec zamiast rozwiązać problem zagrożenia w sposób ogólnie przyjęty czyli stosując przysługujące prawnie państwu środki przymusu stawia namioty z psychologami do opieki nad zgwałconymi, czyli zakłada, że gwałty będą… Gwałt jest czynem zabronionym i karalnym, tak więc obowiązkiem państwa jest mu zapobiegać. Skoro państwo wie, że gwałty mogą się zdarzyć winno zrobić wszystko, by im zapobiec. Tymczasem jedyne, co robi to postawienie namiotu, gdzie zgwałcona będzie mogła wypłakać się na współczującym ramieniu psychologa. Państwo dobrowolnie i bez walki zrezygnowało z siebie samego i swojej roli.

I w tym samym czasie to samo państwo wrzeszczy na unijnym forum, że to z Polską i Węgrami jest problem bo to tam jest (sic!) gwałcona demokracja, wolność i tzw. europejskie wartości. No cóż, może w takim razie zamiast protestować i bronić się przed oskarżeniami powinniśmy razem z naszymi Bratankami pokornie kiwnąć głowami kiedy karci nas ktoś z doświadczeniem w kwestii gwałtów i zaproponować rozwiązanie bliźniaczo podobne do tego berlińskiego: zorganizować strefy Nur Für Demokraten i zapewnić dotkniętym traumą bojownikom opiekę psychologów? Wtedy standardy będą zachowane a i parę euro z unijnych funduszy będzie można zaksięgować w odpowiednich, zgodnych z wartościami i wytycznymi Komisji Europejskiej, rubrykach…

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *