Press "Enter" to skip to content

Odzyskane: Komunistyczny manifest założycielski UE

Co i rusz słyszymy, że dzisiejsza Unia Europejska nie jest tą samą, do której wstępowaliśmy jedenaście lat temu, że się zmieniła, że do głosu doszły w niej środowiska skrajnie lewackie, wrogie państwom narodowym. Ma to dowodzić możliwości powrotu do Europy ojczyzn, Europy będącej związkiem suwerennych i niezależnych państw współpracujących ze sobą wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Zwolennikami tego poglądu są politycy Prawa i Sprawiedliwości a za granicą m.in. Victor Orban i David Cameron. Niestety jest to teoria całkowicie błędna, służąca jedynie zamydleniu oczu frajerów, którym się wydaje, że wstępując do grona państw UE chwyciliśmy jako Polacy Pana Boga za nogi.
Koncepcja Unii Europejskiej jako superpaństwa trzymającego za twarz narodowe wspólnoty nie powstała wczoraj ani rok temu, wymyśliła ją trójka włoskich komunistów w roku 1941. Nie, nie pomyliłem się, właśnie wtedy Altiero Spinelli, Ernesto Rossi i Eugenio Colorni siedząc w więzieniu napisali ideową deklarację przyszłej, zjednoczonej Europy znaną jako Manifest z Ventotene. W wielkim skrócie uznali oni, że za wszystkie wojny i nieszczęścia odpowiadają dążące do samowystarczalności państwa narodowe w związku z czym należy je zniszczyć powołując do życia twór, który zajmie ich miejsce, twór regulujący każdy aspekt życia nie tylko narodów, ale też poszczególnych ludzi tak, by nie przyszło im do głowy się buntować.
By nie być gołosłownym kilka cytatów:
„Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa”
„Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej i stworzeniem ludzkich warunków życia”
„Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana albo rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad”
„Absolutna suwerenność państw narodowych doprowadza do pragnienia dominowania nad innymi i domaga się coraz większej przestrzeni życiowej pozwalającej poruszać się swobodnie i zapewniającej środki do życia bez zależności od innych”
Już z tych kilku fragmentów wyłania się ponury obraz Europy budowanej na wzór Związku Sowieckiego. Trudno się temu dziwić, przecież Spinelli i jego towarzysze byli komunistami zapatrzonymi w „ojczyznę robotników i chłopów”, którym marzyła się światowa rewolucja i zwycięski pochód Armii Czerwonej.
Ktoś zaraz pewnie powie, że to dokument sprzed siedemdziesięciu pięciu lat, zupełnie bez znaczenia, mający jedynie wartość historyczną. Potężny błąd. Przecież gołym okiem można dostrzec, że postulaty zapisane w Manifeście są po kolei wcielane w życie. Przykłady? Proszę bardzo:
Państwom narodowym odbierane są kolejne kompetencje przejmowane przez unijne instytucje – kwestia tzw. uchodźców, próba narzucenia kwot i kar za odmowę ich przyjmowania to najmocniejszy dziś dowód.
Socjalistyczne centralne sterowanie gospodarką to już niemal codzienność – wspomnę chociażby o dzieleniu dotacji, zakazie wędzenia w dymie, przymusie stosowania żarówek „energooszczędnych” czy idiotycznych regulacjach normujących produkcję żywności.
Własność prywatna na terenie Wspólnoty jeszcze jakoś się trzyma, ale jest systematycznie ograniczana – przykład być może wyda się idiotyczny, ale spróbujcie sobie przywieźć z Australii buty ze skóry hodowlanego krokodyla, które tam zakupiliście za własne pieniądze w legalnym sklepie. Spróbujecie? Nie radzę, zostaną skonfiskowane na lotnisku a Wam może grozić oskarżenie o przemyt bo krokodyle są na terenie Unii Europejskiej pod ochroną i nie wolno posiadać ani przywozić żadnych wyrobów z nich pozyskiwanych. Zresztą co ja tutaj o butach, spróbujcie dowolnie i wedle własnego uznania dysponować własnością ziemską…
No i najważniejsze – kto rządzi Unią Europejską? Albo przynajmniej udaje, że rządzi? Niewybieralna Komisja Europejska będąca wprost kopią sowieckiej Rady Komisarzy Ludowcy. Demokratycznie wybierany Parlament Europejski nie ma praktycznie nic do gadania, jest tworem wyłącznie fasadowym mającym sprawiać pozory ludowładztwa – wypisz wymaluj Rada Najwyższa Związku Sowieckiego wykonująca karnie polecenia partii i komisarzy ludowych.
Wszysko to działania wynikające bezpośrednio z Manifestu z Ventotene, manifestu komunistycznego napisanego przez ludzi zapatrzonych w Marksa, Engelsa i – a może przede wszystkim – we Włodzimierza Iljicza Lenina z jego demokratycznym centralizmem, socjalistyczną nadbudową i kadrami decydującymi o wszystkim.
A na koniec perełka – przy Parlamencie Europejskim działa Grupa Spinelli, której celem jest pełne wprowadzenie założeń Manifestu, punkt po punkcie, z likwidacją państw narodowych jako najważniejszym postulatem. Wśród jej członków są m.in. polskie eurodeputowane Róża Thun i Danuta Hubner. Zajmuje się ona m. in. lobbingiem na rzecz całkowitej i ścisłej integracji europejskiej i przekazania kompetencji poszczególnych rządów instytucjom europejskim. Panie europosłanki działają przy tym całkowicie swobodnie, nie niepokojone przez nikogo i nie budząc zainteresowania polskich władz.
Na dzisiaj to tyle, w następnych tekstach postaram się przedstawić szczegóły, które powinny nie tyle zapalić w Waszych głowach alarmowe światło co włączyć syrenę

7 komentarzy

  1. eszet33 eszet33 22 grudnia 2017

    Dla mnie to nic nowego w sumie. Ale ja jestem w tej zdecydowanej mniejszości uświadomionych w tym temacie. A powinno się o tym trąbić na każdym rogu ulicy. U Krzysztofa Karonia można się tego dowiedzieć od dawna, na jego witrynie internetowej.

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 22 grudnia 2017

      Krzysztof Karoń jest chyba jedynym człowiekiem, który konkretnie rozwala lewicową narrację po całości i tłumaczy ludziom “czym to się je” i z czego zostało ugotowane. Troszkę go dubluję, ale na swoje usprawiedliwienie muszę powiedzieć, że napisałem go zanim po raz pierwszy zobaczyłem pana Karonia. A teraz go wrzuciłem po tym, jak poleciał z całą bazą danych bo pomyślałem, że warto by ludzie zyskali trochę wiedzy. Nawet jeżeli tylko jedna osoba zastanowi się i zacznie myśleć to uznam, że odniosłem sukces.

  2. eszet33 eszet33 23 grudnia 2017

    Nieważne, kto kogo dubluje. Ważne, że ludzie niezależnie od siebie wyciągają te same wnioski. Bo to znaczy, że “cóś” w tym jest!
    Robisz kopie bezpieczeństwa? Może lepiej bazę danych trzymać na innym serwerze/kompie? Jak poleci… to nie wszystko od razu?

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 23 grudnia 2017

      Po tej nauczce codziennie zasysam kopię na dysk zewnętrzny. Bo była na serwerze i… poszła razem ze stroną.

  3. eszet33 eszet33 23 grudnia 2017

    A’propo Karonia: trafiłem na niego dzięki komentarzowi do Twojego posta tutaj – kiedyś. Więc spokojnie możesz sobie to za zasługę policzyć 😉 🙂

    • Alexander Degrejt Alexander Degrejt Post author | 23 grudnia 2017

      Zasług nigdy za wiele. Wpiszę sobie do CV 😀

  4. andy andy 23 grudnia 2017

    Sobie poczytałem, w sumie temat wielokrotnie już tutaj ruszony. Niech on będzie dla tych, którzy jeszcze w piaskownicy się bawią i o Spinellim nawet nie słyszeli. To warto przypominać chociażby co miesiąc trafiając w tych, którzy tylko w media ogólnie dostępne wierzą. Niestety, poza zwykłym info lub ble ble, ciężko usłyszeć tam o takich sprawach. Za to można poczytać i szacun dla tych, którzy cisną właśnie takimi faktami. Ale mnie bardziej zainteresowały komentarze pisane przez Eszeta i odpowiedzi admina. Czemu? Bo pierwszy raz usłyszałem o Karoniu. Ciemna masa ze mnie jednak jest. Na usprawiedliwieni mogę tylko sobie powiedzieć, że zbyt krótkie życie chyba /czasu mało/, aby ogarnąć wypowiedzi co ciekawszych ludzi. Ale od czego jest baba i chłop? Dzięki za nakierowanie mnie na niegłupiego gościa. Wałkuję od wczoraj i wychodzi mi na to, że z tym facetem mógłbym przesiedzieć noc i dzień. Może dłużej. Nie wnikając w jego poglądy i postrzeganie pewnych spraw, objawił mi się jako niezwykle tolerancyjny (nie mędrkujący, wszechwiedzący entelegent), tylko mający wiedzę i spokojnie ją przekazujący. Naprawdę przyjemnie go posłuchać. Moim zdaniem diametralnie odbiega od standardów wypowiedzi tych, co wszystko wiedzą i innej opcji nie ma w/g nich. Sam nieraz łapię się na tym, choćby polemizując tutaj z niektórymi, że mam rację i już. Słuchając p. Karonia, nabieram pokory. Jeszcze może jedno. Wibo…Sygnalizuję, po jakimś Twoim komentarzu, że przetarłem oczy i przestaję wąchać. ;-). PAD może być jako reprezentant RP, ale wolałbym, aby się nie wpierdzielał w politykę. Mimo, że jestem zwolennikiem prezydenckiego ustroju. Pozdro dla wszystkich. A redakcja niech wreszcie uruchomi mój ulubiony portal, no…Czy tam jakiś serwer.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *