Bezrefleksyjne przepracowanie Małgorzaty Gersdorf

„Wobec licznych komentarzy związanych z obecnością pierwszego prezesa SN na uroczystości wręczenia przez pana prezydenta nominacji panu Justynowi Piskorskiemu, w imieniu pani profesor Małgorzaty Gersdorf proszę o przyjęcie zapewnienia, że w trudnym okresie stresów i przepracowania, każdemu z nas zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie, z przeoczeniem specyficznych uwarunkowań, które powinny być brane pod uwagę w działalności publicznej pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.
Podkreślenia wymaga ponadto to, że stanowisko prezentowane dotychczas przez pierwszego prezesa SN w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego nie uległo zmianie”

Takie oświadczenie wydał z siebie niejaki Michał Laskowski, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego. Przyznam bez bicia, że się zagotowałem. Pani prezes Małgorzata Gersdorf jest najważniejszym sędzią w Polsce i jako taka powinna uczestniczyć w uroczystościach takich jak nominacje sędziów Trybunału Konstytucyjnego czy tych, którzy będą podlegać jej bezpośrednio. I nie ma najmniejszego znaczenia czy prywatnie zgadza się z daną nominacją, czy lubi i popiera tego czy innego prezydenta, czy podoba jej się polityka partii rządzącej i tak dalej. Prywatnie to ona sobie może myśleć co chce ale jako prezes ma obowiązki, do których przecież nikt jej nie zmuszał, sama zgodziła się zasiąść na oferowanym jej stołku. Nie podoba się to nie ma problemu, przecież może na ręce tegoż samego Pana Prezydenta złożyć dymisję i zająć się czymkolwiek innym – założyć partię polityczną, zapisać się do już istniejącej, zostać babcią klozetową czy sprzedawać majtki na jarmarku. I wtedy będzie mogła uczestniczyć tylko w tych uroczystościach, które jej się podobają. Dopóki jednak na stołku siedzi to ruki pa szwam i marszowym krokiem pełnić obowiązki w tym te mniej przyjemne.

Swoją drogą jeżeli pani prezes Sądu Najwyższego na uroczystość do Prezydenta Rzeczypospolitej poszła bezrefleksyjnie to strach pomyśleć co jeszcze może zrobić? Może następnym razem bezrefleksyjnie wyda wyrok i wypuści na wolność zwyrodniałego mordercę? Albo odwrotnie, wsadzi na dwadzieścia pięć lat Bogu ducha winnego człowieka tylko dlatego, że akurat miała gorszy dzień, była pod wpływem stresu i przepracowana. Zresztą jeżeli by wierzyć plotkom to takie bezrefleksyjne stany przepracowania i stresu pani sędzi już się w przeszłości zdarzały…

P.S.: Pan rzecznik swoje oświadczenie wydał po tym, jak wizyta prezes Gersdorf na prezydenckiej uroczystości została skrytykowana (by nie rzec zgnojona) przez totalniacką opozycję i sympatyzujące z nią media. Jak rozumiem wyroki i inne decyzje pani sędzia też będzie konsultowała z politykami i dziennikarzami jedynie słusznej strony?

Udostępnij na:

4 comments

  1. Po raz kolejny i nie ostatni zapewne – z niesmakiem stwierdzam, że pańcia prezeska nie wytrzymuje nawet porównania z moim lewym butem. A jej rzecznik zapewne także i mojemu drugiemu butowi nie dorównuje. Bo co jak co – ale o mych kaloszach jedno da się powiedzieć: są tam, gdzie jest ich miejsce, swoją rolę wypełniają z godnością i nie pier.olą bez sensu, kiedy przypadkiem w kałużę wdepnę.

  2. Niejakie sprostowanie chciałbym wtrynić. Po necie chodzą pogłoski, iż pani prezes zmienia front. Dla mnie jest taką idiotką, że nie znajduję słów, aby ją oceniać. Natomiast spostrzegam ze zdumieniem, że psy na niej zaczynają wieszać ci z nadzwyczajnej kasty. Ja tylko poczytałem tu i tam, no co…

    1. Tak na moje oko żadnego frontu jej ekscelencja nie zmieni bo zawsze grała wyłącznie na siebie. To co, teraz by miała grać na kogoś? Ucho od śledzia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *