Makrela, beceluj szmal i to biegusiem!

Wrócę do reparacji, które Niemcy powinni wypłacić Polsce za zbrodnie i zniszczenia jakich dopuścili się na naszych ziemiach podczas drugiej wojny światowej. I powiem wprost: kto uważa, że nie mamy prawa się ich domagać, że „niepolitycznie” jest wyskakiwać z tym tematem ten jest zwykłą kanalią i nawet nie warto napluć mu w gębę.

Po pierwsze ten szmal nam się należy jak psu zupa. Niemcy zniszczyli nam kraj, wymordowali w bestialski sposób sześć milionów Polaków a dziś próbują nas pouczać jak mamy urządzać własne państwo. No do ciężkiej i nieśmiertelnej cholery, gdyby nie ich agresja nie musielibyśmy niczego urządzać bo bylibyśmy już dawno urządzeni!

Po drugie głośne gadanie o należnych nam pieniądzach rozwala szwabską narrację o polskich obozach śmierci. Skoro ktoś domaga się odszkodowań to nie on był agresorem ale ofiarą agresji, rzecz logiczna i zrozumiała dla każdego. Tyle tylko, że wrzask nie powinien być skierowany do wewnątrz (czyli do Polaków) ale na zewnątrz (znaczy powinni go usłyszeć wszyscy wokół) – tylko wtenczas gra będzie miała sens a my będziemy w niej zwycięzcami bez względu na to, czy uda nam się coś ugrać czy nie.

Dziś w telewizji TVN był ambasador Bundesrepubliki i mówił, że nic nam się nie należy bo mamy tylko moralne prawo do reparacji a nie realne. I to już jest zwycięstwo – oficjalny przedstawiciel państwa niemieckiego przyznał, że Polska i Polacy byli ofiarami Niemiec. A jeżeli troszkę pociśniemy to i szmal z tego będzie. Byle tylko nasi umiłowani przywódcy nie ograniczyli się do gry politycznej obliczonej na wyniki sondażowe…

Udostępnij na:

8 comments

  1. I dlatego Gospodarzu całą tą folksdoiczową swołocz,poczynając od czerwonego,alkoholika kwacha-link:http://niezalezna.pl/203064-kolejny-ktory-straszy-niemcami-kwasniewski-w-kwestii-reparacji-quotnie-wolno-igrac-z-ogniemquot,debila wsiowego komoruskiego,link-http://niezalezna.pl/203004-niemcy-przestali-klaniac-sie-polakom-z-winy-pis-oto-najnowsza-teoria-komorowskiego i resztę tego sprzedajnego kur…stwa,wyp…..ić poza nawias społeczny raz na zawsze,choć wolałbym w stosunku do nich zastosować metodę z czasów insurekcji jako najwłaściwszą.

  2. Zapodam teraz link do komentarza pewnego młodego człowieka, z którym – niestety – muszę po prostu się zgodzić…
    https://nowakonfederacja.pl/reparacyjny-poker/
    I tu żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże – Panowie. Bo takie są realia. I żadne emocjonalne argumenty nas do kasy reparacyjnej nie przybliżą, choćby najbardziej słuszne były. Dlatego Niemcy mogą nam nawet (jedynie) teoretyczną rację przyznać, bo wiedzą że do niczego faktycznie ich to nie zobowiązuje.
    Proszę jeszcze – sobie dokładnie przeczytać wnioski końcowe przedstawione w ww. komentarzu…

  3. Z przykrością stwierdzam „eszet 33″że cała ta tzw. konfederacja republikańska z autorem linkowanego przez Ciebie artukułu ,niejakim Gorgolem ,bardziej wpisuje się mentalnie w zapodany przeze mnie link dot.wypocin kwacha . Nadto do prawdziwego republikanizmu mają tak daleko jak od Nas do Ameryki, skoro polskie dążenia reparacyjne będące może i poniekąd grą „pokerową”,której przy dobrym rozegraniu z pewnością nie przegramy i pozostaje tylko kwestia wysokości wygranej, traktują niczym grę w bierki patrząc li tylko formalnie-prawnie przez pryzmat MTS, a i z tym można by śmiało polemizować.
    Dlatego rzekłbym za klasykiem „eszet” – nie idż tą drogą.

    1. Dzięki Wibo57 za odpowiedź.
      Lubię jednak konkrety, więc powiedz mi jeszcze – jak:
      „z tym można by śmiało polemizować”?
      Bo nie chciałbym „iść tą drogą”, więc wskaż mi inną…
      Pozdrawiam. i czekam. 🙂

  4. Dlatego że wskazana przez autora Gorgola jego zdaniem jedyna droga poprzez MTS nawet jako nieunikniona w obecnym prawodastwie unijnym nie oznacza że za dwa lata po zakończeniu kadencji obecnych bóbków unijnych miałaby mieć tą samą obowiązującą moc.
    Bardzo dużo zmieni się najpewniej w Uni w najbliższym czasiei dlatego chyba zgodzisz się ze mną że grzechem zaniechania byłoby nie podejmować wszelkich możliwych starań prawnych i dyplomatycznych w celu spłaty należnych Nam jako Narodowi reparacji o czym jednoznacznie mówi chociażby podpiana w 1927 r. przez II RP konwencja haska z 1907 r. której zapisy cały czas pozostają aktualne.Pozostanę przy swim stanowisku że przywołany przez Ciebie tekst niewiele w swej istocie odbiega od podanego przeze mnie tekstu-wynużeń kwacha- z pozdrowieniami i życzeniami wyboru właściwej drogi.

    1. Bardzo Ci dziękuję Wibo57 za ponowne życzenia wyboru właściwej drogi. Właśnie od dawna próbuję tę drogę odnaleźć i dlatego tu jestem. Mam wrażenie, że to już niedaleko – ale ciągle nie to. Dlatego zazdroszczę Ci Twojej pewności, że ją znasz. Bo ja ciągle błądzę, ale cóż – to ludzka rzecz przecież. Prawda?
      Ale do rzeczy: po pierwsze uważam, że reparacje od Niemiec należą się Polsce, jak psu buda. Po drugie – jak coś trzeba zrobić , to nie należy zaczynać od dupy strony, bo można się nagle ocknąć z palcem… no właśnie tam. Pamiętajmy, że każdy kij ma dwa końce i nie chodzi mi o reakcję Niemców, bo ta była przewidzenia. Odpalenie procedury sądowej dotyczącej reparacji teraz (bez odpowiedniego przygotowania) może się okazać falstartem. Obawiam się po prostu, że komuś może zależeć na skompromitowaniu i pozbawieniu Polski prawa do starań o te reparacje na zawsze. Bo tak mogłoby się zdarzyć, gdyby tę sprawę rozkręcić w niesprzyjających warunkach i przegrać. A to byłaby szkoda… nieprawdaż?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *