Fryce znowu straszą Polskę

Coś Wam zacytuję:

„Reparacje dla Polski są niemożliwe. Żadne państwo świata nie byłoby w stanie zapłacić tak gigantycznych sum. Spłacanie reparacji uczy, że roszczenia reparacyjne prowadzą do negatywnych konsekwencji takich jak niezadowolenie, nienawiść a w najgorszym wypadku kolejny konflikt”.

Te słowa napisał jakiś szwabski dziennikarzyna czy tam publicysta, nazwiska nie pomnę a nie chce mi się szukać, na łamach wysokonakładowego i opiniotwórczego „Die Welt”. Wynikają z nich dwie rzeczy:

1. Niemcy zdają sobie sprawę, że szkody i krzywda jaką wyrządzili Polsce i Polakom są ogromne, wręcz niewyobrażalne. Pismak sam przecież stwierdza, że nie ma na świecie państwa zdolnego do ich pokrycia, do zadośćuczynienia.

2. W związku z czym z miejsca przechodzą do kontrataku twierdząc, że przestaną nas lubić a w ostateczności znowu przyjadą z wizytą na czołgach. Przeciez ostatnie cytowane zdanie to nic innego jak groźba wojny i to wcale nie zakamuflowana!

Można oczywiście powiedzieć, że to tylko bełkotliwe wynurzenia jakiegoś dziennikarza, strumień świadomości wytworzony przez niezbyt lotny umysł. Można, ale nie ma sensu. W Niemczech dziennikarze są funkcjonariuszami państwowymi, żaden z nich nie napisze/powie niczego, czego nie akceptują niemieckie władze. Krótko pisząc tekst opublikowany przez „Die Welt” jest stanowiskiem rządu Niemiec, którego nie wypadało powiedzieć oficjalnie złotymi usty frau reichskanzlerin czy minista spraw zagranicznych, następcy – bądź co bądź – Joahima von Ribbentropa.

I własnie jako groźbę powinniśmy całą sprawę potraktować, bez bawienia się w ceregiele i przymykania oka. Żadnego obrscania w żart, żadnego udawania. Ambasador Bundesrepubliki już powinien klęczeć z czapką w rękach na dywaniku przed ministrem Waszczykowskim u tłumaczyć się z gorliwością niesfornego sztubaka. No ale cóż, pan minister jaki jest każdy widzi więc niemiecki próbny balon możemy uznać za początek kolejnej akcji mającej wepchnąć Polskę na powrót pod teutoński but.

Udostępnij na:

12 comments

  1. Rację ma Andy, pisząc pod poprzednim wpisem swój komentarz o tym, że za sprawę reparacji biorą się jakieś cieniasy. Moje zdanie jest takie:
    Być może Sejm decyzję o reparacjach uchwali, ale Prezydent na pewno ją uwali… sorry – zawetuje. Po telefonicznej reprymendzie od Kanclery. Standard.
    Poza tym ta cała sprawa zalatuje propagandowym pompowaniem sondaży PIS.

  2. No cóż, chciałem coś dołożyć, ale moje dwa , w sumie powtarzające się i linkowane komentarze nie przeszły. Byłem na urlopie, czyżby coś się w tym czasie zmieniło?

  3. Ano nie poszły w ogóle. Nawet oczekujących na moderację nie widziałem. Nie pierwszy to raz, odpowiedz, komentarz i…wraca stronka na którą chciałem się wypowiedzieć. Po czym pustka. Zaraz puszczę linka, który rozwija wcześniej poruszony temat. Zobaczymy czy baba go chwyci. Ale już bez kommenta.

    1. No więc jest jakiś problem z linkiem. Nie chwyta go ani baba, ani chłop…Nie przejdzie. Jeśli ktoś chce, to znajdzie go w google pod nazwą „Tajne Archiwum Watykańskie, czyli Wielka Pobudka Słowian”. Zatem tylko kilka zdań odnośnie tematu. Reparacje? Otóż to, nie taka prosta sprawa. Musicie sami na necie znaleźć dywagacje na ten temat. Bo niby (?) rzekomo Polska zrezygnowała z owych , ale tylko w umowie między nami , a dawnym NRD. W ONZ-cie ni ma takich dokumentów, co znaczy, że Polska ciągle może się domagać reparacji. I na koniec. Rosjanie otrzymali odszkodowania za II WŚ, z czego mieli nam wypłacić 15 %. Nigdy tego nie dokonali, za to wybudowali nam pałac kultury i łaskawie udzielili licencję na pobiedę. Sprawa zatem jest otwarta, Grecy już kombinują w tej materii, nam potrzeba tylko wojownika, co zgodnie z prawem wydusi od fryców zadośćuczynienie za największe straty państwowe (nasze) poniesione w czasie ostatniej wojny. Bo alianci zachodni już dawno swoje odebrali. Choć nie nazywało się to reparacją. Ot polityka…

      1. Teraz był w oczejujących, dwa linki w komentarzu tak działają. Gdybym to wyłączyl to by nas spam zalał, dziennie automat usuwa prawie tysiąc takich syfów odsyłających przeważnie do pornioli, kuracji powiększających to i owo albo substytutów wiagry. Twój komentarz zatwierdziłem, jest.

        1. Ok, cokolwiek teraz ktoś przeczyta, to będzie powielone. Te linki oczywiście. Bo moje komentarze pieron przy nich strzelił 😉 Niech tam, warto moim zdaniem strzelić w ten, co w spamie leżał przed Twoim wyjaśnieniem..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *