Holocaust nasz dzisiejszy

„Auschwitz, to w dzisiejszych niespokojnych czasach lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, by uchronić bezpieczeństwo i życie obywateli” – powiedziała Pani Premier Beata Szydło podczas uroczystości upamiętniającej 77 rocznicę dostarczenia pierwszego transportu więźniów do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Lewa strona mocy natychmiast po wybrzmieniu tych słów rozpętała piekło uznając te słowa za skandaliczne wmieszanie kaźni w bieżącą politykę.

Moja ocena tego skretynienia jest prosta:

Pani Premier trafiła w sedno. Właśnie teraz przypomnienie niemieckich zbrodni jesti i na czasie i na miejscu. Po raz kolejny Niemcy sprowadziły na Europę śmiertelne zagrożenie wpuszczając islamistyczną dzicz w jej granice, po raz kolejny chcą swoje problemy z „nadreprezentacją semitów” rozwiązywać na kolejowej rampie rozsyłając tych ludzi do obozów – nie bójmy się tego słowa – koncentracyjnych organizowanych w innych państwach. I próbują stosować nacisk oraz szantaż ekonomiczny by realizację swoich pomysłów wymusić na rządach i społeczeństwach. Na razie ekonomiczny bo do czego będą gotowi posunąć się za chwilę to tylko jeden dobry Pan Bóg raczy wiedzieć.

I tak, słowa Pani Premier były mocne ale jednocześnie były prawdziwe. Frau Reichskanzlerin Angela Merkel zapraszając muzułmanów i otwietając grabicę zgotowała Europejczykom kolejny hokocaust. Przecież dziś już nie ma dnia bez zamachu, mieszkańcy francuskich, brytyjskich, szwedzkich, niemieckich miast nie mogą nawet przez chwilę czuć się w pełni bezpieczni bo cały czas muszą mieć świadomość, że nagle zza rogu może wyskoczyć Arab z maczetą czy bombą. Ludzie w Berlinie, Brukseli, Sztkokholmie czy Londynie wychodząc z domu po paczkę papierosów nie wiedzą, czy będą mogli bezpiecznie wrócić. Za to bezpośrednio odpowiada pani kanclerz Merkel i jej przydupasy. Dlatego przypomnienie o tym fakcie właśnie w Auschwitz wybrzmiało mocno i konkretnie a Pani Premier Beata Szydło pokazała się jako prawdziwy, twardy mąż stanu, który nie ugina się pod naciskiem tylko oddaje cios bez zastanowienia. Tak trzymać!

Udostępnij na:

8 comments

  1. „Auschwitz, to w dzisiejszych niespokojnych czasach lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, by uchronić bezpieczeństwo i życie obywateli”
    Dobre… no… bardzo dobre!
    Gadające głowy w tefałenach et company doprowadzają już u mnie do niekontrolowanych odruchów wymiotnych. Kolacji zjeść nie można spokojnie – wprawdzie trafiam na te geniusze propagandy tylko przy przełączaniu programów, ale to wystarczy, żeby się zakrztusić zwrotną zawartością żołądka.
    Czy ktoś z naszych reprezentantów zajmujących dobrze płatne stanowiska we władzy – ruszy wreszcie dupę i zatroszczy się o zwrot mediów Polakom – prawdziwym, a nie tym farbowanym? Bo 95 procent mediów w rękach (przeważnie) niemieckich – to narodowa hańba! Co jest k..wa grane? Dopóki się nie zamknie mordy niemieckim szczekaczkom – dopóty Naród będzie totalnie skołowany, nie wiedząc, o co w tym całym bałaganie chodzi!

    1. Masz wiele racji Eszet. Ja poza odruchami wskazanymi przez Ciebie jeszcze zaczynam mieć instynkty mordercze. Nawiedzają mnie w przypadku, kiedy słyszę, że ktoś ze znajomych dumnie ogłasza, że tylko tvn i gw są wykładnikiem prawdy. W sumie jego sprawa co czyta, słucha. Ale jeśli jeszcze ciśnie głosem wprost wyjętym z w/w., to już jestem na granicy zrobienia komuś krzywdy. Przyznam szczerze, iż czasem w masochistyczny sposób, włączam tvn-y wszelakie. Dla równowagi, co tam totalni wymyślili. Ale wtedy moja pani wazony usuwa w bezpieczną odległość, a w ręku pilota trzyma. Na wszelki wypadek…
      A.D. Znów świetne ukazanie tematu.

      1. Ja te szczujnie włączam dla beki i dzięki temu jestem nieco updporniony. Ale instynkty mordercze też mi się włączają. Zwłaszcza, że odbiorcy tych mediów nie mają argumentów, lecą przekaziorem i nie da rady dyskutować. A wtedy człek ma ochotę walnąć na odlew w mordę…

      1. Wstrząsające, ale niestety prawdziwe moim zdaniem. Jeszce tylko parę zdań odnośnie Twojej sugestii zwrotu mediów Polakom. To nie takie proste, a już na pewno nie w krótkim czasie. Zmiana ustawy potrwa sporo czasu, przy wrzasku oponentów i eurokratów. Potem wykupywanie, trzeba kasy, itd. Nie ma możliwości przed wyborami nawet parlamentarnymi. Inaczej „prawica” musi sobie z tym poradzić. Np. wyciąganie na wierzch afer i przykładne (najwyższy czas) karanie winowajców. To będzie przeciwwaga dla nierzetelnych mediów. Nic mi innego do głowy nie przychodzi.

        1. Piszesz Andy: „Jeszce tylko parę zdań odnośnie Twojej sugestii zwrotu mediów Polakom. To nie takie proste, a już na pewno nie w krótkim czasie.”
          Jasne. O ile chce się batalię o suwerenność przegrać. Jednak w tej chwili trzeba na to spojrzeć inaczej: czas ucieka, a przeciwnik „nie zasypia gruszek w popiele”. To powoduje, że należy działać przede wszystkim szybko i skutecznie, choć nie zawsze „elegancko”. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że Polska się znajduje w stanie wojny (hybrydowej) z przeciwnikiem, który chce jak najdłużej pozostać w ukryciu – by w ten sposób zapewnić sobie przewagę. Tak to należy postrzegać!
          Uczyć się należy od wszystich – bez uprzedzeń – jak skutecznie prowadzić batalię, by wygrać. Nawet od tych, których się nie darzy wielką sympatią. Trzeba natychmiast uchwalić ustawę na wzór tej, którą podpisał w 2014 roku Putin:
          http://kresy.pl/wydarzenia/w-rosji-zagraniczny-kapital-moze-miec-tylko-20-udzialu-w-mediach-putin-podpisal-ustawe/
          To sprawę rozwiąże w krótkim czasie i nieodwołalnie. A jewropa może nam „skoczyć na pukiel”, jak mawiają niektórzy… Zwłaszcza teraz – kiedy Amis wysyłają wyraźne sygnały poparcia dla Polski.
          Z taką właśnie odpowiedzią ze strony polskich władz powinno zostać skonfrontowane Zjednoczone Lewactwo Europy!

          1. Pełna zgoda, ale na miły Bóg, ktoś musi wreszcie kij w mrowisko wsadzić. Nawet wzorując się na unijnych prawach, mamy wszelką możliwość ograniczyć , zniwelować tę różnicę między polskimi , a zachodnimi, czyli niemieckimi mediami. Na co czekamy? Napisałem, że nie jest to proste, ale realne! I już ustawodawca powinien tę sprawę poruszyć. A tu cicho i głucho…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *