Ukraińska gra

Na terenie amerykańskiej ambasady w Kijowie wybuchł ładunek podrzucony przez płot przez tzw. „nieznanego sprawcę”. Nikomu nic się nie stało a tamtejsza policja uznała to za akt terroru i nabrała wody w usta. Ja czekam na mądre głowy i ekspertów, którzy zaraz zaczną pielgrzymować po wszystkich możliwych stacjach radiowych i telewizyjnych tłumacząc ciemnemu ludowi, że „incydent” ten był ruską prowokacją.

Tymczasem moja ocena jest taka:

Jakaś „mądra” ukraińska łepetyna wpadła na pomysł zorganizowania prowokacji i zwalenia sprawy na Moskwę by zmusić Donalda Trumpa dp reakcji i zaangażowania się w donbaski konflikt. Rzecz jest szyta bardzo grubymi nićmi bo Rosjanie nie są idiotami i doskonale zdają sobie sprawę, że obecny prezydent USA to nie jest frajer Obama resetujący stpsunki tylko twardy gracz, który najpierw zbierze dowody a potem odpowie pięknym za nadobne. Putin ma dość problemów, kolejne nie są mu zupełnie potrzebne a najmniej draka z Waszyngtonem. Możemy się zatem spodziewać konkretnego śledztwa z udziałem służb amerykańskich, które nie będą stać z boku (jak polskie w podobnej sprawie, kiedy ostrzelano nasz konsulat z ręcznej wyrzutni rakiet) tylko pojadą ostro po bandzie a potem reakcji władz USA bardzo adekwatnej. Jeżeli moje wnioski są słuszne i to Ukraińcy zorganizowali prowokację (bo zakładam, że jednak mogę się mylić i to po prostu zwykły idiota rzucił petardą) to efekt będzoe odwrotny od zamierzonego i Amerykanie wejdą w konflikt nie po tej stronie, po której powinni.

Ciekawym jak w tej sytuacji zachowają się nasze ukrainofilskie władze? Wycofają się ze swoich kretynizmów czy na złość Rosjanom odmrożą sobie uszy idąc na udry z Waszyngtonem?

Udostępnij na:

9 comments

  1. Będą popierać wersję ukraińską. Ustami zasłużonego dla służb ukraińskich, pana Sakiewicza z pisowskiej „gazety wyborczej”.

    1. McGee@ Powiedz mi, bo chcę Cię rozkminić. Jaka jest Twoja orientacja polityczna? Grzecznie pytam. Czy wolałeś poprzednie rządy?

      1. Nie bardzo rozumiem pytanie. Jeśli chodzi o poglądy to są prawicowe, konserwatywne. Żadna z partii w Polsce nie reprezentuje prawicowego elektoratu, chociaż niektórzy wierzą że taką partią jest PiS. Chociaż to partia centro-lewicowa. Etatystyczna. Zatem o prawicy nie może być mowy.

        Mimo ogromnej presji ze strony ludzi którzy tę partię wybrali jako rzekomo „dobrą zmianę”, nie podzielam tej nadziei. I nie dam się zagadać banałami o dobroczynnym działaniu programów 500+ i innych. Mnie interesuje dobro kraju a PiS blokuje potencjał gospodarczy kraju tak samo jak ich poprzednicy o ile nie bardziej.

        Ostatnia sprawa, najważniejsza. Jestem katolikiem i udawany katolicyzm PiSu drażni mnie najbardziej. A to co dobre dla katolika bezobjawowego, jakim jest 80% elektoratu tej partii, niekoniecznie mu być strawne dla mnie.

        Innymi słowy, PO przynajmniej nie udawało że jest po innej stronie, PiS udaje że jest z nami, a będzie jak zawsze. Proszę zatem nie używać protekcjonalnego tonu, nie przywoływać mnie do porządku, nie prosić o zrozumienie i danie tej partii czasu. Mnie interesują liczby i fakty. PiS jak dotąd nie zrobił literalnie NICZEGO, z czego jako Polak mógłbym się cieszyć.

        1. Zrobił jedną rzecz – zablokował napływ islamistów zwanych, zapewne dla zgrywy, uchodźcami. Tyle tylko, że już zaczyna gadać o jakichś „korytarzach humanitarnych”, którymi będzie można ich zwozić na leczenie i inne „uczynki miłosierdzia”. Mam nadzieję, że to jest tylko głupie gadanie pod lewacką publiczkę.

          1. O to, to. Dlatego jeśli się nie ugną, chętnie pochwalę i to głośno. Ale obawiam się że z „uchodźcami” będzie podobnie jak z aborcją. Najpierw buńczuczne zapewnienia, potem dialogi a na koniec kompromis.

        2. Pytanie było proste, nie wiem skąd niezrozumienie. Ostatecznie uzyskałem coś. To jest właściwa, merytoryczna, spokojna, bez ubliżania komukolwiek odpowiedź na moje pytania. Tak powinieneś trzymać, co by nie drażnić innych. Osobiście w wielu sprawach się z Tobą nie zgadzam, ale szkoda klawiatury bo wyjaśnianie rozbieżności trwałoby dużo czasu. Jakbyśmy na piwku kiedyś się spotkali, to do rana byłby temat. Jedyne co mogę wtrącić w tej materii, to uważam, że porównywanie PO z PiS-em jest nieporozumieniem. I to wielkim.
          BTW. Też mam podobne zapatrywania jak Ty. Ale słowo konserwatyzm nie jest właściwym określeniem moich poglądów. I Bóg mi świadkiem, cieszę się z tego, że poprzednia koalicja straciła koryto. Dlaczego? Następne wiadomości o nagranych rozmowach czynią ze mnie zwolennika tej zamiany. Choć na nich nie głosowałem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *