Islam dąży do eksterminacji Europejczyków

A to ci siupryza, ledwom napisał o polskim ciemnogrodzkim świętym spokoju i wojnie z islamem a już parę godzin później na ulicach Londynu polała się krew. A zaraz potem gadające głowy rozpoczęły swoje standardowe ględzenie o szoku i sercach będących z Londyńczykami. Jaki szok? Przecież tylko idiota mógł zakładać, że po Manchesterze zapanuje spokój a muzułmanie zamienią się w baranki tańczące w kółeczko pod tęczą. Powtórzę jeszcze raz: w Europie trwa wojna cywilizacji, islam przeszedł do natarcia o nie spocznie dopóki ostatecznie nie zwycięży. Ostatecznie i totalnie, całkowicie unicestwiając naszą kulturę, naszą tradycję, religię i nas samych. Muzułmanów nie interesuje samo pokonanie nas, podbicie i ustanowienie swojej władzy nad Europejczykami – im chodzi o eksterminację. Jeżeli chcemy przetrwać musimy sobie to wreszcie uświadomić.

A jeżeli chcemy tę inwazję odeprzeć, jeżeli chcemy myśleć o zwycięstwie to musimy, jakby to przerażajaco nie brzmiało, dostosować się do taktyki wroga i zacząć odpowiadać pięknym za nadobne. Gra się tak jak przeciwnik pozwala – powiedział swego czasu Kazimierz Górski a jego słowa są prawdziwe nie tylko odnośnie sytuacji na boisku ale także w każdym innym starciu. Także zbrojnym.

Żeby była jasność – ja nie nawołuję do podkładania bomb w islamskich dzielnicach, wyrzynania przypadkowych ludzi o śniadym odcieniu skóry czy podpalania meczetów pełnych modlących się wiernych, aż takie ekstremum nie jest (póki co) kobieczne. Na początek wystarczy zrobić selekcję wśród mieszkańców islamskich gett i co setnego wydalić z Europy na afrykańską stronę Morza Śródziemnego. Losowo tak jak losowe są ofiary muzułmańskich ataków. Tylko głupiec idzie z nożem na strzelaninę a skoro ich bronią jest strach to my musimy użyć środków adekwatnych. Bo naszą słabością nie jest to, że się ich boimy ale to, że oni nie boją się nas. Musimy zasiać strach w muzułmańskich enklawach, musimy doprowadzić do tego by sami muzułmanie załatwili sprawę bandytów spod znaku dżihadu. A zrobią to tylko wtedy, kiedy będą mieli bardzo dużo do stracenia, kiedy każdy kolejny atak będzie oznaczał niepewność losu całej muzułmańskiej społeczności.

I proszę mi tutaj nie opowiadać pięknych frazesów o tym, że odpowiedzialność zbiorowa zaprzecza naszym prawom i wartościom, że ucierpią niewinni, że tak postępując zniżymy się do poziomu tych, którzy zamordowali dzieci na koncercie w Manchesterze. To jest wojna i musimy wprowadzić wojenne prawo. Albo usiąść i czekać aż facet z łbem owiniętym szmatą poderżnie nam gardło zakrzywionym nożem.

Udostępnij na:

10 comments

  1. Moim zdaniem wszystko co napisałeś jest nierealne. Przynajmniej z prawnego, idiotycznego punktu widzenia. I dopóki rządzi lewactwo. Poza tym fanatyzm ciapatych spowoduje, że po jakiejkolwiek akcji odwetowej, nastąpi kontrakcja. Błędne koło. Trzeba raczej przyjąć, że część krajów europejskich już jest straconych. Im nie potrzeba w sumie jakichś aktów terroryzmu, im potrzeba czasu. Sprawa sama się rozwiąże, kiedy będą mieć większość populacyjną, to kwestia kilku dekad. I po ptokach. Czyli szariat w kolejnych krajach. Jedynym sposobem jest odesłanie wszystkich, pomijając może ciężko pracujących, z obywatelstwem. Ale to niewielki odsetek. No i najważniejsze moim zdaniem, póki jeszcze czas. Uzbroić obywateli i zezwolić na noszenie broni przy sobie. Czy wreszcie jakiekolwiek rządy na to wpadną? Tacy nożownicy np. już niewiele mogliby zdziałać. Kierowca taranujący przechodniów też byłby w potrzasku. Innych pomysłów nie mam. Pocieszeniem, choć marnym może być fakt, że już kilka krajów zaczyna rozumieć problem. Ale poza składaniem kondolencji, nie przedstawiają konstruktywnej alternatywy. Polska i parę innych jeszcze się trzyma, pytanie jak długo?

    1. Ps. Potencjał militarny Europy plus ew. sojusznicy, nawet Rosja wystarczający jest, aby totalnie zniszczyć ISIS. Dałoby to jakiś oddech na bliskim wschodzie. Alkaida też jest do pokonania. I parę jeszcze innych organizacji islamskich. Trzeba tylko mieć jaja na miejscu. Europejczycy jakieś „setki” wojska wysyłają, Rosja sobie stare bombki zrzuca nie wiedząc gdzie, amerykańce to samo ( choć bardziej ich teraz interesuje daleki wschód), wychodzi mi na to, że tych jaj nikt nie ma. A niszczyć wroga najlepiej jest w jego gniazdach. Nie wprowadzanie jakichś demokracji w państwach żyjących sobie w zgodzie z tradycją i swoimi zasadami. Nic nam do tego. Wiem, że hydrze ciężko łeb uciąć, ale bez tego, bez mobilizacji całego postępowego świata będzie coraz gorzej. Bo ostatecznie te łby w Europie trzeba będzie ścinać, co już nie będzie takie proste.

      1. Masz rację Andy, co do joty. Podejrzewam jednak, że nie doceniasz jednej – ważnej rzeczy: tym, którzy doprowadzają stopniowo do hekatomby rdzennych Europejczyków (ale nie tylko – wcześniej doprowadzili do hekatomby Arabów i Afrykanów, dzięki czemu ci drudzy zyskali możliwość przeprowadzki do EU) – tym wcale nie zależy na powrocie do normalności u nas. Kto to jest? Domyśl się. Nie powiem, bo nie mam ochoty kolejny raz robić z siebie szalonego proroka lub anty……sty. Oni działają zgodnie ze swoim planem, tylko ostatnio przyspieszają jego realizację – żeby przed samym finałem nie zostać zdemaskowanymi. Bo to mogłoby (jeszcze) w tej chwili im zaszkodzić.

  2. W czterech punktach :
    1/ całowita blokada ze stawianiem murów na wzór Węgier z użyciem broni we wszystkich potencjalnych miejscach przekraczania granic UE ( oczywiście w pierwszej kolejności wychwytywanie i zawracanie łodzi z całą dziczą na morzu nawet gdyby miały zatonąć ).
    2/ masowa deportacja nie co setnego ale na początek co dziesiątego młodocianego muslima jako nielegałów włącznie z ich umiejscowionymi w Europie ekstremalnymi imamami będącymi dla nich tzw.duchowymi przywódcami.
    3/ zmasowane akcje odwetowe na każdy akt terroru z ofiarami z przywróceniem kary śmierci dla każdego schwytanego islamskiego zbrodniarza ( trudno żeby społezceństwo utrzymywało ich latami w więzieniach )
    4/ rozwalenie ekonomicznego zaplecza tzw,panstwa issis z jego militarną rozwałką.
    Solidarne,europejskie z USA wprowadzenie tych rozwiązań dawałoby jakąś szansę na zatrzymanie islamskiej nawałnicy. Proste i jedynie słuszne,prawda,tylko ilu Sobieskich musiałoby się znależć aby tego dokonać ?

    1. Do Wibo.
      ad. 1/ Nie tylko zwykłe łodzie płyną z Afryki północnej, ale wszelkiego rodzaju okręty wojenne NATO – wypełnione tysiącami imigrantów zabranymi celowo (szmuglowanymi za ciężką kasę) do EU. Włącznie z włoskim lotniskowcem „Garibaldi” – z niedofinansowanej włoskiej marynarki wojennej. Jak sobie wyobrażasz ICH zatrzymanie?… i niby kto by miał to zrobić?! Może ruscy z „Kuzniecowa”? 😉
      ad. 2/ Kto ich deportuje? Może niemcy z Hamburga, gdzie są rozdawane imigrantom i-fony s6 za darmo (kto za nie płaci?), a policjanci mają „po dziurki w nosie” spraw kryminalnych zamiatanych pod dywan przez ich władze?
      ad. 3/ Pobożne życzenia… pomodlę się za to… hmmm…
      ad. 4/ isis i jego ekonomiczne zaplecze jest dobrze chronione przez dostawców sprzętu wojskowego. Gdzieś te sprzęty z demobilu trzeba opchnąć, zanim się kupi nowe, prawda? Amunicję i pociski sprzedawać w ilościach opłacalnych dla producentów – to nie w kaszę dmuchał. Wiesz ile ludzi w przemyśle zbrojeniowym pracuje? Tego tortu nikt nie wyrzuci ot tak sobie – bo komuś w jewropie się krzywda dzieje…
      Tu nie jest żaden Sobieski potrzebny. Problem by nie istniał, gdyby nie zbieżne interesy możnych tego świata – z Europy i Stanów właśnie. Solidarnie trzepią gigantyczną kasę na tych i innych zbrojnych konfliktach. I na szmuglowaniu ludzi na wielką skalę.
      Im trzeba by się do gardzieli dobrać, sukin…om.

  3. Do eszet33 , na dobrą sprawę trudno się z Tobą nie zgodzić w warstwie analitycznej i świadomie nie przytaczałem żadnych przykładów ktore potwierdzały by trwającą i zaostrzającą się beznadziejność nieuniknionej wojny cywilizacyjnej. Jak w przypadku każdej z wielkich wojen partykularyzm interesów tych ,jak to ich eufemistycznie określiłeś s….synów istniał zawsze bo leży to w podłości pewnych grup ktorych nie można nazwać mianem homo sapiens. Ale przypomnę Ci większość,w tym i ja w latach 70- i 80- tych nie wyobrażało sobie upadku komunizmu w jego tamtejszej ,zwyrodniałej postaci ,przynajmniej za naszego życia. A czy ktoś w w 70- latach mógł sobie wyobrazić powstanie 10-milionowej Solidarności i że runie mur berliński.Dlatego napomknąłem o potrzebnej rzeszy Sobieskich( nawałnica turecka ) i że jest możliwa obrona cywilizacji łacinskiej oczywiście przy rzeczywistym a nie deklaratywnym zaangażowaniu się całych ,zdeterminowanych rzesz chrześcijańskiej społeczności międzykontynentalnej dla obrony i trwania istniejącego porządku jak to miało miejsce w przeszłości… i tak dopomóż Bóg !!!

    1. Wibo, problem w tym, że ktoś zdecydowany bronić chrześcijańskiej społeczności – musiałby walczyć nie tylko w jej obronie, ale także przeciwko bardzo wielu jej przedstawicielom. Degrengolada moralna wielu rdzennych Europejczyków jest zbyt daleko posunięta, żeby byli oni w stanie dostrzec zagrożenie. Ba! Sam wiesz, że oni by pierwsi uznali swoich obrońców… za oszołomów.

  4. No i mamy temat. Ja pewnie tego nie dożyję, ale na miły Bóg mam potomstwo. A po nich następne. O nich trzeba walczyć już, teraz! To już za parę pokoleń hekatomba europejska może się ziścić. Gdyby mi dane było za Sobieskim pójść , poszedłbym. Tylko, że to nie te czasy, nie ten problem. To nie jest najazd saracenów zbrojnych, to najazd
    ” biednych uchodźców”. Lewactwo europejskie zaiste statkami owych nieszczęśników do naszych wrót dowozi. Karmi, przyodziewa, lokum zapewnia. I fony? Ciekawe…Buszując w sieci, na pewno czytacie podobne sugestie, multum internautów ma pomysły. Lepsze lub gorsze. Ja zgłosiłem trzy. Widzę, że zgadzacie się z nimi. Do Wibo, nie co dziesiątego, wszystkich! Nie zniszczysz zarazy, nie eliminując każdej bakterii, wirusa. Chcesz zostawić 90% ? Potwierdzam, zniszczenie ISIS jest bezwarunkowe. Takoż samo natychmiastowe odsyłanie „uchodźców” z powrotem, nie na północ. To niewiarygodne, ale ci nieszczęśnicy dziurawią pontony, łodzie , widząc okręty włoskie, czy jakichś innych nawiedzonych oszołomów, gotowych „ratować” topielców. Eszet zwrócił uwagę na istotne sprawy. Kto ma w tym interes? Oto jest pytanie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *