Afera kciukowa

Prezydent Andrzej Duda pokazał podniesione kciuki na zdjęciu stojąc nad kanclerz Merkel i prezydentem Macronem. I grzmotnęła afera, lewackie media i czujni publicyści od razu wygłosili narrację, że obciach, że wiocha, że dorosły człowiek tak się nie zachowuje. Jednym słowem wstyd panie i poruta.

Serio? Tylko tyle? Ja już pomijam fakt, że praktycznie wszyscy światowi przywódcy od Trumpa, przez Merkel po papieża Franciszka mają podobne fotki, to pewnie też wiocha była i po cholerę drążyć temat. Ale serio tylko tyle macie, drodzy lewacy, do zarzucenia Andrzejowi Dudzie? Nic więcej, że od rana dmiecie w trąby uniesionych kciuków? Ja sam bym mógł przytoczyć co najmniej kilka spraw, które Prezydentowi nie wyszły ale zmilczę, nie będę podpowiadał bo to może być za duża dawka jak na wasze słabe głowy.

Powiem tylko tyle, że mając takich przeciwników Andrzej Duda ma drugą kadencję w kieszeni (czego zarówno jemu jak i sobie życzę) a PiS ma szansę rządzić Polską do skończenia świata albo przynajmniej do końca wieku (czego już sobie nie życzę). Opozycja jak z koziego ogona waltornia, zamiast punktować władzę i zmuszać ją do lepszej pracy odpala aferę na podstawie nieoficjalnej foty ze szczytu NATO to musi być specjalny dar od Pana Boga dla partii rządzącej, innej możliwości po prostu nie widzę, bez interwencji siły wyższej niemożliwym jest zgromadzenie aż tylu idiotów takiej klasy w jednym miejscu.

Udostępnij na:

11 comments

  1. Ciekawe, czy ktoś mi oczy wydłubie, jeśli powiem, że mamy najlepszego prezydenta od czasu…Narutowicza? Osobiście jestem dumny z poczynań PAD. W sumie niewiele może, ale wstydu mi nie przynosi.

    1. Najlepszego w historii. Narutowicz nie miał czasu się wykazać a Mościcki był naukowcem i inżynierem genialnym (najwięcej patentów na świecie, na łeb pobił Edisona) ale prezydentem, nazwjmy to delikatnie, miernym. I piszę to ja, któremu do grupy rekonstrukcyjnej sanacji jaką jest PiS bardzo daleko.

      1. Cóż, Narutowicz zaiste nie zdążył z niczym. Nawiązałem do niego, bo jakby nie patrząc, pierwszy prezydent RP. Zaciekawiła mnie jednak ta aluzja PiS-u do sanacji. JarKacz niby pretenduje do pozycji Piłsudskiego? Coś tam naprawiają, ale poza tym, że JK żyje jak mnich (porównanie do Sulejówka), to takiej ciętej gęby i możliwości z tym związanych, raczej nie ma…Może inne czasy? Inne podejście do sytuacji?

        1. JarKacz też, ale mi raczej chodzilo o wizj3 panstwa. Oni też chcą wszystko kontrolować i uważają, że tylko państwo jest w stanie o wszystko zadbać i wszystkim się zająć. Prywatni to tylko dodatek mający ściśle wykonywać polecenia

          1. Ah…Więc w tym rzecz. Ale nie zwróciłeś Waść uwagi, że w Europie ( nie tylko) od dawna każde rządy , w każdym kraju chcą sterować społeczeństwem? Daleko nie trzeba sięgać pamięcią, jakiś Duce, Adolf , Wisarionowicz…Sądzę, raczej może nadzieję mam, że u nas jeszcze jako tako jest. A na zachód od Odry? Zgodzisz się ze mną, że my resztki swobody jeszcze zachowujemy. Wolę żyć po tej stronie rzeki. Puki co. Również po naszej stronie Buga.

          2. Zgadzam się. Ale to nie znaczy, że nie chce wiecej. Tak sobie myśle, że skoro eurokratom marzą się Stany Zjednoczone Europy to my powinniśmy byc Texasem albo Arizoną.
            I na miłość Boską nie wal mnie w oczy tym „puki”! Piszemy pÓki!!! Ja też sadze byki ale od tego to mnie zęby bolą.

  2. A tak w ogóle: co ma oznaczać ostatnia nadaktywność PAD w produkowaniu medialnych wygłupów? Czyżby dostał polecenie nawiązania bardziej osobistej relacji z wyborcami?

        1. Nie o wygłupach pisałem tylko o błędach. Takich jak na przykład podpisanie ustawy aptekarskiej. Kciuki to zwyczajny luzacki gest, zrobiony na „offie” a nie na oficjalnej fotografii. Wymagamy od Prezydenta żeby był sztywny i drętwy niczym swój własny pomnik?

          1. Oczywiście, że nie wymagamy. Ale ponieważ często moja dociekliwość graniczy z upierdliwością 😉 – to analizuję pewne sprawy pod różnymi kątami – niekiedy dość nieoczekiwanymi dla moich rozmówców.
            Pierwsza opcja: uniesione kciuki PAD najpewniej są wyrazem zadowolenia z efektów rozmów przeprowadzonych z innymi obecnymi na zdjęciu. Czy pozostałych dwoje może powiedzieć o sobie to samo?
            Druga opcja: uniesione kciuki nie znaczą nic więcej ponad to, że PAD był wyluzowany i chciał to okazać. Zawsze taki jest – czy to był wyjątek?
            Trzecia opcja: PAD swoim gestem informuje nas, że ma wszystko pod kontrolą, w związku z czym spokojnie możemy na niego głosować w następnych wyborach.
            Czy ktoś zechce się podzielić swoją opinią na ten temat zasadności poszczególnych opcji? Albo zna inne wyjaśnienie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *