Czwarta Resza u bram

No i pozamiatane. Macron, zwany przez złośliwców Makaronem wygrał z ogromną (wedle wstępnych wyników) przewagą. Pal licho Francuzów, co sobie wybrali to będą mieli, ale dla nas to sytuacja naprawdę nieśmieszna – będziemy mieli bardzo niestrawne danie w europejskiej jadłodajni, Makrelę z Makaronem w sosie muślimowym. I to jest wersja optymistyczna, bo jeżeli w zbliżających się wyborach u naszych zachodbich ”przyjaciół” wygrają socjaliści sadzając na kanclerskim stolcu niejakiego Schulza będziemy mieli powtórkę z rozrywki – budowę Czwartej Rzeszy przy wsparciu karykatury państewka Vichy. Tyle, że na pasach bijących sięvo przestrzeń życiową nieustraszonych żołnierzy nie będzie grawerunku ”Got Mit Uns” ale ”Allach Akbar”.  Różnica być może niewielka ale bardzo istotna. Perspektywa przed nami niewesoła, cała nadzieja w tym, że Francuzi otrzeźwieją przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi a i Niemcy nie będą takimi idiotami na jakich wyglądają. W każdym razie Unia Europejska staje się coraz mniej przyjaznym miejscem i chyba trzeba się będzie przygotować do jak najszybszej ewakuacji z tego kramiku.

 

I módlmy się naprawdę gorąco by ta ewakuacja nie przerodziła się w paniczną ucieczkę przed krzywą, muślimską szablą.

Udostępnij na:

10 comments

  1. Jeśli już, to na pasach Wehrmachtu będzie Allahu Akbar :-). Co do dzisiejszego wyboru naszych „przyjaciół” francuzów, to cóż. Do przewidzenia było. Wybrali (?) chyba wg. siebie mniejsze zło. Osobiście kibicowałem marynie, ale i tak nie była to najlepsza opcja. Niestety żabojady innej nie mieli. Wróć, mieli wśród 11 kandydatów, ale jak to w życiu bywa, media pokazały na kogo należy głosować. Nie spodziewam się w związku z tym wyborem rewelacji jakowychś. Będzie jak było, ot co.

  2. Ja też miałem cichutką nadzieję na wygraną MLP, a przegraną e.makarona przyjął bym z nieskrywaną satysfakcją… Niestety, ta pierwsza nie umiała się w rozsądny sposób zaprezentować. Zbyt często odwoływała się do radykalizmów narodowych w swoich wypowiedziach, zamiast skupić się na podaniu rzeczowego i wyważonego planu wychodzenia Francji z kryzysu. To doprowadziło, bo musiało doprowadzić do zjednoczenia lewactwa w wyborach przeciwko niej. Mam nadzieję, że wyciągnie z tego właściwe wnioski.
    Wybór e.makarona na pewno będzie miał negatywne skutki dla Polski. Jego wypowiedzi w tej materii nie powinny być lekceważone.

  3. Jeszcze coś dodam. Le Pen…Czemu przegrała? Jej front narodowy ma całkiem niezłe notowania wśród ob. Francji. W czerwcu być może będzie wiodącą siłą w parlamencie. Więc? Otóż błąd olbrzymi popełniła ona, jak i jej partia. Bo wystawiono kontrowersyjną osobę na kandydata. Zresztą makaron takoż samo niemiły wielu francuzom, ale wygrał, bo? Nie żeby go kochano, ale że nie kochano bardziej MLP. I jej ojca, nieco umoczonego kiedyś. A teraz małe porównanie. Gdyby w Polsce, przed wyborami, niejaki JK pretendował do stanowiska prezydenta, tudzież premiera, PiS popłynęłoby sobie i to grubo. Bo onże jest dla wielu Polaków kontrowersyjny, wręcz nie lubiany. Arcymistrzowski ruch w/w spowodował, że rządzi jedna partia. Co to za ruch? Ano właśnie. Usunąć się w kąt, głaskać kota i patrzeć jak mało znany ( nie umoczony) Duda rozwalił komora. A zaraz potem Beatka (też nie umoczona) idąc za ciosem, rozwaliła PO.
    Kolejne arcymistrzostwo głaszczącego, to cicho sza odnośnie Macierewicza, Ziobry, Błaszczaka i im podobnych. Z tych samych powodów. Karty otwiera się na koniec partii pokera. Front Narodowy u zwolenników żabich udek nie pomyślał o tym. A mogli wziąć przykład od mistrza świata w takich zagrywkach, czyli głaszczącego…FN poszedł na zwarcie wystawiając nielubianą personę. I dlatego na razie poległ. A ktoś tam z nich, mądry aż do bólu, wyraził się, że Polska nie wykorzystała szansy, aby siedzieć cicho ( niedokładne tłumaczenie). Następny mędrzec wyraził się, iż oni mają fundusze, a my zasady (też niedokładnie tłumaczone). Może więcej prawdy jest w tym, że nauczyliśmy franców posługiwania się widelcem….Powinni brać przykład z POLSKI!!!

    1. Dużo racji masz w swojej wypowiedzi, Andy – stwierdzam z satysfakcją! Oby to samo dotyczyło pewnego ważnego szczegółu: o tym, że nie należy odkryć kart zbyt wcześnie – oby tak właśnie było odnośnie JK i jego posunięć. Marzę o tym, by taka była jego taktyka, jak Ty to suponujesz. Byłoby to naprawdę mistrzostwo świata, bo wiem – jak trudno taką rozgrywkę jest przeprowadzić. Modlę się o to dosłownie!

      1. Aha! I przy okazji nawiążę do Twojego posta z 5-go maja (pod poprzednim wpisem Admina):
        „słabo wypromowane chyba jest, to niszowe jakieś forum, a nie powinno być.” – odnośnie popularności naszej stronki. Na pewno dobrze byłoby, gdyby jeszcze parę osób włączało się tu do dyskusji, ale wiesz jak trudno jest znaleźć kogoś zainteresowanego rzeczową rozmową. Większość forumowiczów z lubością uprawia pyskówki właśnie, wielu z nich swoistą propagandę, a połowa postów pochodzi od trollów zmieniających nicki, jak rękawiczki jednorazowe. Poza tym chyba nie byłoby dobrze rozpowszechniać pewnych wniosków z naszych dyskusji, jak choćby tych o nieodkrywaniu kart przed decydującą rozgrywką – przez JK na przykład?

  4. Eszet33@. Tak właśnie zaczyna się „pyskówka” na innych forach. Jeden swoje, inny jeszcze swoje, trolle swoje. Końca czasem nie widać. Bywam, więc wiem. Na szczęście tutaj, jak już wspomniałem, jest spokojnie i szacunek do wypowiadających się czuć. Nawiasem mówiąc, dzięki za zrozumienie tego co pisałem wcześniej. Stąd moje określenie, że niejako zjawiskowa to stronka jest. Co nie zmienia faktu, że powinno nas tu być więcej. Ale nie o tym. Zamartwiasz się posunięciami, lub ich brakiem, rządu RP. No to moje odczucia…
    Karty, poker…Zadawaliśmy tu wielokrotnie pytanie, ze zdumieniem obserwując ekipę rządzącą. Dlaczego, mając olbrzymie zaufanie społeczeństwa, nie idą „grubo” po bandzie. Dlaczego afery, korupcje, dziwne decyzje poprzednich rządów , tajemnicze zachowania ichnich jakoś tak…No właśnie. Naród tupie nogami, żąda wyjaśnień, kary, trybunałów stanu, ukarania kogokolwiek. Część narodu, to trzeba powiedzieć, bo inni na widok lub głos JK i jego otoczenia dostaje sraczki. Ew. po ulicach śmigają niosąc jakieś transparenty, nie wiedząc co na nich napisano. Ale elektorat pisowski ze zdumieniem obserwuje jakąś niemoc (?) rządu w tej kwestii. I moje zdanie teraz w tej materii, oczywiście mogę się mylić. Karty… As w rękawie, czy w dłoni, nieważne. Na koniec ! wywalczonego szlema tudzież pokera kładziemy na stół. Jestem przekonany, że za jakieś dwa latka na stole się nieco porobi. Pula rośnie, licytacja trwa. Nikt z grających nie przebija stawki, nie do uciągnięcia dla pozostałych, mając w ręku choćby karetę. Głupa rżnie do chwili, gdy nie uzbiera się na tyle, aby pokazać co w ręku trzyma. Mówię o dwóch latkach, bo potem wybory. Mówię, że przed nimi może się posypać na stół więcej grosza. Mówię, że wtedy „asy” z rękawa się posypią. Mówię po prostu, że wtedy otoczenie JK i on sam (daj mu Boże dożyć), ruszą z kopyta i wiele spraw ujrzy światło dzienne i zostanie wyjaśnionych. Dla nas, oczekujących tego już od ponad roku. Na teraz JK magazynuje Asy, nie pokazując co może z nimi zrobić. Jak już nie będzie w stanie ich utrzymać, i uzna za stosowne je pokazać, zbierze pulę. Reszta pójdzie z torbami. Chyba, że wcześniej ktoś nie wytrzyma, czując przegraną i odpali nie asa, tylko colta…Zobaczymy czy się mylę. Za dwa lata? Poczekamy…

    1. Piszesz Andy: „Na teraz JK magazynuje Asy, nie pokazując co może z nimi zrobić. Jak już nie będzie w stanie ich utrzymać, i uzna za stosowne je pokazać, zbierze pulę. Reszta pójdzie z torbami.” Ale czy JK wytrzyma konrontację z sorosem i jego miliardami? Bo jeśli się okaże – że jest taka opcja, to może faktycznie: „wcześniej ktoś nie wytrzyma, czując przegraną i odpali nie asa, tylko colta…”
      http://naszeblogi.pl/46545-macedonski-scenariusz-w-polsce

      1. Dlatego staram się zwrócić uwagę, że nasz rząd, czy jak kto woli JK, kanałami się posuwa. Może czeka na właściwy moment, czas. Soros? No proszę… Myślę, że on liczy kapuchę i zastanawia się co będzie po nim. Starzec, niezdolny już do mieszania, chociaż kto go tam wie? Tu, w naszym kraju zagrożenie widzę. Byłe ubeki i wsioki wszelakie. To tak, jakbyś zawszawioną marynarkę wyprał, ale w kalesonach zostały gnidy rozglądające się za ew. pożywieniem. A wychodzi mi na to, że wszystko na raz w pralce się nie zmieści. Na pewno nieraz czytałeś, czego boi się nasz rząd, który jednym ruchem mógłby setki spraw wyjaśnić. No czego? JK. PBS, PAD z całym otoczeniem to nie husaria pod…powiedzmy Kłuszynem, czy Kircholmem. Idą jak sądzę komunikiem, tyły zabezpieczając. Zdajesz sobie sprawę jakich wrogów sobie stworzył dzisiejszy rząd RP? Jaki może być odwet za ruszenie nieruszanych? Strach się bać…Mam tylko tę wiarę, że jednak znajdzie się kozak (kto?), który ruszy ten establishment. I pozbędziemy się kilka milionów polskojęzycznych obywateli. Na pohybel im!..

        1. Ps. Co do linka, wiele takich spraw już czytałem, „rewelacje” mniej lub bardziej prawdopodobne. Ale włos się na głowie jeży, nie powiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *