Ciocia Angela zbiera burzę

Ciocia Angela miała się udać z umówioną wizytą do wujka Donalda. Miała, ale się nie uda bo strzeliła focha… Oficjalnie to wina pogody, która nie pozwala samolotowi z niemiecką kanclerz na pokładzie przelecieć przez ocean, nieoficjalnie zaś mogę postawić dolary przeciwko polnym kamieniom, że chodzi o kryzys dyplomatyczny pomiędzy Holandią a Turcją. I o uchodźców, których turecki rząd miał za grube pieniądze trzymać u siebie ale w wyniku kretyńskiego działania państwa w depresji może wypuścić. Krótko mówiąc coś z tą pogodą jednak jest, idzie wiosna a z nią być może setki tysięcy śniadolicych młodzieńców /udających kobiety, dzieci, lekarzy, informatyków i tak dalej/ zwali się w gościnne progi naszych zachodnich sąsiadów.
Swoją drogą co Holendrom odwaliło to ja nie wiem. Turecka minister  chciała się przed referendum spotkać z tureckimi obywatelami mieszkającymi w Niderlandach żeby nakłonić ich do głosowania zgodnego z linią partii, czyli żeby prowadzić kampanię referendalną. Rzecz całkowicie normalna, przed wyborami w naszym kraju też politycy wszystkich opcji latali po świecie spotykać się z polonią by ta poparła ich partię. Wyobraźmy sobie jaki cyrk by się zrobił gdyby na przykład rząd brytyjski stwierdził, że nie życzy sobie by ważny przedstawiciel Platformy Obywatelskiej czy Prawa i Sprawiedliwości przyleciał na wyspy nakłaniać swoich rodaków by oddali głos na tę czy inną jedynie słuszną opcję. Kryzys dyplomatyczny, foch i jęczenie mediów przez kilka tygodni. Tymczasem Holendrzy, którzy pouczają nas bez przerwy jak mamy się rządzić we własnym kraju nie mieli z tym problemów. Mało, kiedy już szefowa Turczynka znalazła się w kraju kanałów i wiatraków nie została wpuszczona do tureckiego konsulatu – a więc nie pozwolono jej postawić nogi na, bądź co bądź, tureckiej ziemi. Turcy oczywiście uznali to za – delikatnie mówiąc – zgrzyt i odpłacili pięknym za nadobne. Poprosili holenderskiego ambasadora by się łaskawie w Ankarze nie pokazywał i zawiesili z Holandią stosunki dyplomatyczne.
A biorąc pod uwagę fakt, że Holandia to kraj należący do Unii Europejskiej pojawiła się bardzo poważna obawa, że wszystkie wynegocjowane porozumienia dotyczące nachodźców właśnie trafił jasny szlag. Trudno się w tej sytuacji dziwić, że Angela Merkel zamiast do Białego Domu poleciała do swojego biura próbować ratować rozlane mleko. Co z tego wyniknie zobaczymy, jednak ja na wszelki wypadek optymizm schowałbym do kieszeni i brał pod uwagę najczarniejsze scenariusze z milionem czekających na otwarcie tureckich granic uchodźców na czele. I w ten właśnie sposób szlag trafił całą niemiecką wilkomens politik, którą zapoczątkował nie kto inny jak właśnie Angela Merkel. No cóż, kto sieje wiatr ten zbiera burzę i wycie muezina o świcie.

Udostępnij na:

8 comments

  1. Turecka minister spraw zagranicznych? Chyba minister rodziny Fatma Betul Sayan Kaya…
    Po odmowie lądowania dla szefa dyplomacji tureckiej, ale to był Mevlut Cavusoglu. Tak jakoś, chyba że coś pokręciłem.

  2. Dzisiaj wybory do parlamentu holenderskiego. Ciekawe zagranie partii rządzącej tuż przed. W jednej z ciekawszych opinii przeczytałem, że rzutem na taśmę partia rządząca (VVD) pragnie zdobyć poparcie rodowitych Holendrów. Że niby taka prężna i stanowcza. Partia Wilders’a ( PVV ) mocno w sondażach deptała im bowiem po piętach. A ciocia Makrela raczej niechętna owym. Czuję, że to jakieś raczej polityczne zagranie lewaków. Ale jak zachowają się teraz obywatele innego pochodzenia? W dużej mierze tureckiego? Oto jest pytanie. Jest ich tam ok 20 %. Sadzę, że jeśli partia Ruttego utrzyma władzę, to z Turkami szybko się znów pokochają. W innym przypadku strzelili sobie w kolano.

    1. A ja myślę, że to Erdogan będzie wygranym w tej rozgrywce – stosunki dyplomatyczne zawieszone, Unia jest „be”, pozbędzie się miliona kłopotów koczujących na granicy – jewropa zostanie ukarana za niesubordynację. I tak nie mogło być inaczej… doskonały pretekst!

      1. Tak, możesz mieć rację, tylko to nie Erdogan poszedł po bandzie. Ale skorzystać nie omieszka, jak sądzę. Po bandzie grubo poszli Holendrzy i tu jest pytanie co chcieli ugrać. No i co z intensywnymi staraniami Turków aby do Jewropy dołączyć?

        1. Holendrzy poszli po bandzie, bo powoli tracą, jako naród, zdolność do logicznego myślenia i działania. Nie ma się co dziwić: sami siebie zabijają – kompletna relatywizacja wartości, eutanazja poza wszelką kontrolą, aborcja na życzenie, do tego legalne dragi w knajpach (żeby sobie przy tym wszystkim polepszyć samopoczucie). Biali Holendrzy własnoręcznie strzelają sobie w stopy od lat. To kto tam jeszcze jest zdolny do racjonalnych działań?…
          …Owszem – są tacy: imigranci zaprogramowani na wygranie demograficznej wojny!

  3. The constant wear and tear on the roof shingle caauses this to
    occur, and when iit does, yyou willl want both an entire
    neww roof or to get roofers in to repair the broken area.

    This happens over time, mind you and most asphalt shuingles last into their twenty-fifth 12 montns wih no bother.
    Natural elements, like slate are nice for use on a roof as a result of they have a
    close to zero absorption ranking, which means that no water will penetrate them at all, it would simply run off and intyo the gutter system.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *