Służbowe karty na tajne wydatki

W naszej sądowej odysei pora przenieść się o poziom wyżej, na samą górę.
Otóż Fundacja ePaństwo działająca na rzecz rozwoju demokracji, otwartej i przejrzystej władzy oraz zaangażowania obywatelskiego uzyskała wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego zobowiązujący Sąd Najwyższy do ujawnienia wydatków z służbowych kart płatniczych jakimi posługują się sędziowie. I co? I nic… Wydawać by się mogło, że wyrok NSA zamyka sprawę, jest prawomocny, wyższej instancji nie ma i po prostu nie można się do niego nie zastosować. No właśnie, wydawać, bo okazuje się, że można. A nawet – wedle pani Małgorzaty Gersdorw, profesor i pierwszej prezes Sądu Najwyższego – trzeba. Bo ujawnienie wydatków byłoby… złamaniem sędziowskiej przysięgi.
Serio, naprawdę tak brzmi argumentacja, którą pani pierwsza prezes tłumaczy odmowę wykonania wyroku. Przysięga sędziego SN brzmi: „Ślubuję uroczyście jako sędzia Sądu Najwyższego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości” i właśnie o dochowanie tej „tajemnicy prawnie chronionej” rzecz się rozbija. Bo pani prezes uważa, że wydatki z kart są chronione tajemnicą bankową. I odwraca kota ogonem twierdząc, że wiązałoby się to z upubliczieniem numerów kart, co jest kompetną bzdurą i absurdem bo nikt się tego od niej nie domaga.
Wniosek jest prosty – sędziowie płacili służbowymi kartami za prywatne sprawunki, kolacyjki i ochlaje w knajpach czy też wizyty w domach uciech. Mówiąc krótko nie o tajemnicę czy przysięgi tutaj chodzi ale o zwykłą kompromitację, prywatę i defraudację funduszy publicznych – czyli naszych, cały ten szmal przecież pochodził z naszych, ciężko zarobionych pieniędzy odebranych nam przemocą pod pretekstem płacenia podatków. Pani pierwsza prezes uważa najwyraźniej, że nie ma obowiązku informować właściciela pieniędzy o tym, na co zostały one wydane. Mam nadzieję, że Fundacja ePaństwo się nie podda i zmusi Małgorzatę Gersdorf do wykonania wyroku. A jeżeli się okaże, że wydatki sędziów nie miały niczego wspólnego z wykonywaniem obowiązków to te pieniądze wrócą do kasy Sądu Najwyższego a defraudanci – bo inaczej ich nazwać nie można – poniosą takie same konsekwencje jak każdy z nas, który dopóści się podobnego zachowania. Czyli najpierw wylecą z roboty na tzw. zbity pysk, potem staną przed sądem a na końcu odsiedzą wyrok. W końcu wobec prawa wszyscy jesteśmy równi, o czym przedstawiciele „nadzwyczajnej kasty” zdają się zapominać.

Udostępnij na:

3 comments

  1. Się dzieje, prawda? Od jakiegoś czasu obserwuję swoją szczenę, co mi już poniżej kolan sięga. Czytając, słuchając zawirowań wokół „nadzwyczajnej kasty”. Szczena nie chce się podnieść, czytając, słuchając o „reprywatyzacji”. Jak tak dalej pójdzie, to przy kostkach ją nosić będę…Co się to porobiło?
    Kiedyś wypowiedzi, działalność min. Ziobry dzieliłem, mnożyłem i pierwiastkowałem. Nie wierzyłem w jego intencje. Dzisiaj? Dzięki ci Boże za Ziobro. Miałbym co prawda szczenę na swoim miejscu, ale niech tam! Warto było doczekać. Jeszcze jedno. Gdzie Hanka vel HAJKA GRUNDBAUM ?

  2. Therefore, selecting roofing provides which havge a high efficiency level, allng with the set
    up of excrllent insulation, will actually maintain a house at the dwsired temperature during aany season.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *