Piskorski – szpieg czy ofiara?

W maju ubiegłego roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała lidera partii „Zmiana” Mateusza Piskorskiego. Zarzucono mu szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu cywilnego i przyjmowanie zadań operacyjnych celem propagowania rosyjskich interesów, za co miał brać pieniądze. Do zarzutów przychylił się sąd i od tego czasu (czyli od dziewięciu już prawie miesięcy) pan Piskorski przebywa w areszcie.
Nie mam zamiaru go bronić, uważam jego działalność za szkodliwą dla interesów Rzeczypospolitej i polskiej racji stanu, ale coś mi tutaj mocno nie gra. Bo możliwości są dwie:
– Albo ABW zebrało mocne dowody, które są nie do podważenia przez obronę – w tej sytuacji już dawno szef „Zmiany” powinien być osądzony i odsiadywać wyrok.
– Albo dowodów nie ma, są tylko podejrzenia i poszlaki a służby wraz z prokuraturą dopiero próbują je poskładać w całość – w takim wypadku nie ma powodu, by przetrzymywać pana Piskorskiego w mamrze.
Jak napisałem nie mam zamiaru Mateusza Piskorskiego bronić, to ewidentny „ruski troll” – ale to nie jest w Polsce przestępstwem, co najwyżej kwalifikuje się do wizyty u psychiatry /podobnie zresztą jak trollowanie narzecz Niemiec, Unii Europejskiej czy Ukrainy/. Nie chcę też rozstrzygać czy faktycznie działał z inspiracji ruskiego wywiadu czy jest po prostu typowym pożytecznym idiotą, nie ma to najmniejszego znaczenia. Na moje oko mamy do czynienia albo z nieudolnoącią organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, które mając mocne dowody nie potrafią doprowadzić do skazania delikwenta, albo z klasycznym aresztem wydobywczym mającym dopiero tych dowodów dostarczyć. Obydwie wersje są nie do przyjęcia w państwie prawa.
I taka refleksja na koniec: skoro dziś w mamrze siedzi Mateusz Piskorski to za parę lat, kiedy władza się zmieni, jego miejsce mogą zająć ludzie z przeciwnej strony barykady. Bo jest przyzwolenie społeczne na podobne działania.

Udostępnij na:

3 comments

  1. Nie ma przyzwolenia społecznego, źle to określiłeś. Wszędzie można przeczytać jedno: Gdzie są sądy, prokuratorzy. Gdzie prawo. Społeczeństwo wręcz domaga się szybkich działań. Pan Piskorski to tylko brud za paznokciem. Dzisiaj zatrzymano i powieziono w siną dal paru delikwentów w sprawie warszawki. Nareszcie? Poczytaj jak naród cieszy się z tego. Zakładając, że nie jest to tylko pic na wodę. Ale się cieszy. I ja też.

  2. Autor pisze: „– Albo dowodów nie ma, są tylko podejrzenia i poszlaki a służby wraz z prokuraturą dopiero próbują je poskładać w całość – w takim wypadku nie ma powodu, by przetrzymywać pana Piskorskiego w mamrze.”
    Chyba powinien jednak wiedzieć, że areszt tymczasowy może być wydłużony do roku, a nawet dłużej – praktycznie można go wydłużać w nieskończoność, o ile odpowiednia sądowa instancja tak zdecyduje. Przesłanki do tego są ściśle określone i w tym konkretnym przypadku mogą mieć zastosowanie. Więc nie bardzo rozumiem Jego wątpliwości?
    Tym bardziej, iż sam się zgadza, że Piskorski M. działa na szkodę RP.
    http://www.infor.pl/prawo/wieziennictwo/areszt-tymczasowy/300072,Ile-moze-trwac-areszt-tymczasowy-w-sledztwie.html

    1. Masz rację, tylko zastanawiające jest, że w ciężkich sprawach jakoś sądy niechętnie korzystają z takiej możliwości. Prędzej za jakiegoś batonika, o tak. Wtedy są bardzo prężne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *