Dziennikarska głupota czyli Karnowscy robią z prezesa świętego

Czasem zastanawiam się, która grupa zawodowa w naszym nieszczęśliwym kraju jest głupsza – politycy czy dziennikarze? I za każdym razem wychodzi mi, że jednak ta druga. Różnica jest niewielka ale jednak, co jest tym bardziej smutne, że to dziennikarze mają za zadanie kontrolować polityków a nie odwrotnie. Wczoraj na przykład w portalu „wPolityce.pl” zobaczyłem krzyczący tytuł: „Jarosław Kaczyński daje dobry przykład. Prezes PiS nie pobiera emerytury”. Chodziło o przykład dla polityków a nie szarych obywateli, ale moim pierwszym skojarzeniem był stary slogan nie pamiętam już przez kogo wymyślony: „Obywatelu! Wesprzyj partię czynem, umrzyj przed terminem”.
Nie wiem co trzeba mieć we łbie żeby rezygnację pobierania należnego świadczenia nazwać dobrym przykładem. Zwłaszcza, że emerytura to nie jest jakaś jałmużna czy łaska państwa biorącego sobie na utrzymanie człowieka w wieku postprodukcyjnym, to są pieniądze, które tenże człowiek wypracował sobie przez całe życie ciężkiej harówy. Jarosław Kaczyński miesiąc w miesiąc oddawał znaczną część swoich pieniędzy ZUS-owi więc teraz one mu się po prostu należą jak psu micha. W dodatku kiedy w końcu zgłosi się po emeryturę, a prędzej czy później to nastąpi, to otrzyma nadpłatę, państwo nie zaoszczędzi na nim ani grosza.
Cały ten tekst to zwyczajna manipulacja i próba zrobienia z prezesa Prawa i Sprawiedliwości świętego męża, który dobrowolnie rezygnuje z należnych mu pieniędzy by nie dokładać się do kłopotów finansowych naszego narodowego ubezpieczyciela, który ledwo dyszy. Głupota wyjątkowa w dodatku robiąca z Jarosława Kaczyńskiego człowieka niespełna rozumu. A już próba uderzenia przez to porównanie w polityków, którzy emerytury pobierają to zwyczajne łajdactwo (by nie użyć słowa mocniejszego, zahaczającego o konduitę mamusi) bo, jak napisałem wcześniej, im się po prostu te pieniądze należą, w końcu przez całe swoje zawodowe życie tego biurwokratycznego molocha utrzymywali podpisując umowę o świadczenie usługi ubezpieczenia emerytalnego.
No, chyba że bracia Karnowscy (tekst nie jest imiennie podpisany zatem jako szefowie portalu odpowiadają za niego bezpośrednio) przyznają, że pieniądze zabierane nam przemocą co miesiąc przez ZUS to nie żadna składka ale podatek, że żadne ubezpieczenie emerytalne nie istnieje, że żadnej umowy nie ma i nie było i po osiągnięciu tzw. wieku emerytalnego nic nam się nie należy a emerytura to łaska pańska a nie zobowiązanie zaciągnięte przez państwo. Wtedy dyskusja przejdzie na inne tory i będziemy mogli rozmawiać o grabierzy dokonywanej przez rząd i oszustwie, jakiego jesteśmy ofiarami.

Cały tekst można przeczytać tutaj: http://wpolityce.pl/m/polityka/274730-jaroslaw-kaczynski-daje-dobry-przyklad-prezes-pis-nie-pobiera-emerytury

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *