Przestańcie już tak ciężko pracować…

Wczoraj pochwaliłem dziś już zdążyli mnie doprowadzić do szału. Politycy. A konkretnie jeden – Mateusz Morawiecki, który do kwestii wysokiej kwoty wolnej od podatku przysługującej parlamentarzystom odniósł się na antenie TVN24 w te słowa: „To jest nieuczciwe. Jakby mówić o samej kwocie wolnej, to tylko wycinek. Powinniśmy patrzyć na to, kto jakie ma uposażenie, ile zarabia netto i brutto. Trzeba pamiętać o tym, że posłowie wykonują bardzo ciężką pracę dla nas wszystkich. Bardzo ważni są zarówno posłowie opozycji, jak i partii rządzącej i od 20 lat nie mieli żadnej regulacji wynagrodzenia”. Napiszę krótko: bezczelny, arogancki buc, któremu się wydaje, że jest lepszy od reszty i ma prawo do specjalnych przywilejów tylko dlatego, że siedzi na stołku ministra. Mandaryn cholerny, nic więcej, Bwana Kubwa, wielki Mzimu.
Przypomnę tym, którzy się niezbyt orientują: naszym ukochanym przedstawicielom (tak ciężko zapieprzającym, że nie mają czasu na chwilę oddechu i krótki spacer po rozum do głowy) przysługuje prawo do kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 451 złotych. Czyli jest na poziomie średniej rocznej pensji netto – gdyby ogółowi Polaków podnieść kwotę wolną do tego poziomu ogromna większość z nas nie zapłaciłaby podatku w ogóle. I oni mają czelność powiedzieć (ściślej: osobiście Mateusz Morawiecki ma tę czelność), że więcej zarabiający nie potrzebują kwoty wolnej?! Gdybym miał gówniarza na wyciągnięcie ręki to nie wiem czy bym utrzymał nerwy na wodzy…
Ale bardziej niż pieniądze wkurzyło mnie to pieprzenie o ciężkiej pracy. Widzimy to wszyscy bardzo dokładnie na ekranach telewizorów, możemy przeczytać w gazetach czy w internecie. Ręka do góry kto chciałby się zamienić i swoją lekką robotę zamienić na poselską harówę? Wszyscy? Tak myślałem. To może zrobimy próbę i na miesiąc 460 górników albo hutników usiądzie w Sejmie a posłowie zajmą ich miejsce i spróbują solidnie wykonywać ich obowiązki? Wytrzymają? Szczerze wątpię, zwolniliby się po góra trzech dniach. A huta czy kopalnia padłaby najprawdopodobniej już po dwóch.
Mam w związku z tym propozycję: niech politycy zwiększą sobie kwotę wolną jeszcze bardziej albo niech od razu ogłoszą, że wszystkie ich zarobki są zwolnione z podatku dochodowego. Tylko proszę, niech już tak ciężko nie pracują, niech odpoczną. Wyjdzie to na dobre wszystkim. A przede wszystkim nam, którzy z efektami ich roboty musimy zmagać się na codzień…

Udostępnij na:

2 comments

  1. Alexandrze 100/100 odn. odkrywanej prawdziwej twarzy „nadpremiera i w tym kontekście od roku grandy w ramach „dobrej zmiany” nadkasty 460 osobników ( sory, kilku z nich ,np. Kukiz’15 podnosiło tą sprawę i było za zniesiniem tych przywilejów ,bez odzewu) co oczywiście nie zmienia faktu że cała reszta uważając się za wybrańców Narodu może sobie pozwolić żerować w imię chorego prawa na narodowym „pospulstwie”, a taki jak słusznie zauważyłeś rządowy BUC(ja bym go dosadniej okeślił) ma czelność swoimi słowami usprawiedliwiać to jawne bezprawie. I to jest właśnie przykład jeden z wielu kultywowania przez obecny skład rządowy tej nędznej ,wypaczonej u podstaw ,magdalekowej 3 RP. Niestety droga do prawdziwej POLSKI dla Polaków długa i kręta przed nami.

  2. Skoro tenże b.u.c do tej pory za nic nierobienie otrzymywał 300 tyś. miesięcznie (?), to co chcecie od niego…Teraz „zapierdziela” za mniejszą kwotę, więc uważa że musi coś z tego mieć. Normalnie wydaje mi się, że to jakiś finansowy masochista. Czasem może mądrze mówi, ale nie pojmuję do czego zmierza. Zgadzam się z Wami, coś mi tu nie pasi. I chyba nie rozkminię co. Rząd mając takie poparcie ma wzloty i upadki. A ludzie już nie głupi, obserwują i…Za trzy lata możemy mieć rozliczenie. Najgorszy będzie came back. Chyba, że ludziska wreszcie całkiem przejrzą na ślepia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *