Jakoś PiS mniej wkurza…

Na początek dwa cytaciki:
„Ta władza robi coś, co jest wykroczeniem poza mandat, który otrzymała w wyborach! Jak to się nazywa w praktyce? To zamach stanu! Paradoksalny, legalny zamach stanu! Jak obywatele, którzy w ciągu 25-26 lat, na dobre i na złe, ale na swoje, żyli w państwie demokratycznym, powinni odpowiedzieć na zamach stanu? Inteligentni z założenia słuchacze radia TOK FM, powinni odpowiedzieć sami…”
„Stawką jest to, co wywalczyliśmy – najlepsze państwo od 300 lat, demokracja, wszystko to, o czym marzyli, o walczyli nasi ojcowie, dziadowie, pradziadowie, którzy umierali i ginęli walcząc o to, co się nam odbiera!”
To redaktor Lis na antenie radia TOK FM u redaktora Żakowskiego w ten jojczący ton wpadł. I tak się zacząłem zastanawiać, czy to o co walczyli ich dziadowie, ojcowie i pradziadowie a teraz im się odbiera to nie są aby esbeckie emerytury i przywileje jakie po okrągłym stolcu przyznali sobie beneficjenci przemian? Ja nie z Warszawy, ja jestem prowincjuszem i to „najlepsze państwo od 300 lat” obserwuję z nieco innej perspektywy – widziałem je w oczach matek kupujących rano trzy bułki i pięć plasterków mortadeli by dać dzieciakom drugie śniadanie do szkoły, widziałem je zapakowane na wózki grzebiących w śmietnikach emerytów, w twarzach kobiet odliczających miedziaki na pół chleba i kostkę margaryny i w lumpeksowych ciuchach dzieci pozbawionych beztroski radosnego dzieciństwa. I teraz ta kanalia Lis, kasująca grube tysiące za swój godzinny program w telewizji utrzymywanej z podatków tych ludzi mi gada, że PiS im to odbiera? A niech sobie bierze i wywali w cholerę, byle jak najdalej i skutecznie!
Ja jestem wobec Prawa i Sprawiedliwości krytyczny, nie podoba mi się wiele wprowadzanych rozwiązań i pomysłów. Ale jak mi dwie kanalie pasące swoje tłuste zadki na biedzie Polaków mówią, że coś im się odbiera to – jak Bóg na Niebiosach – mam ochotę na więcej. Kiedy widzę ludzi, którym wreszcie przynajmniej w części przywrócono godność – nawet w sposób, który uważam za nieodpowiedni – to niech sobie ten PiS porządzi jeszcze ze dwie kadencje, byle do władzy nie wróciła banda libertyńskich sukinsynów upasionych na cudzym nieszczęśćiu. A potem, kiedy ludzie odzyskają choć trochę dumy, kiedy przestaną bać się odpowiedzialności za swój los przyjdzie czas na prawdziwą wolność.
P.S.: Nie, nie zamierzam przestać krytykować władzy i jej – idotycznych niekiedy – pomysłów. Ale przyznaję się bez bicia, że widząc wycie oderwanych od koryta jakoś mnie Jarosław Kaczyński ze swoją partią mniej wkurza…

Udostępnij na:

One comment:

  1. Co my się napyskowali między nami, to nasze. Ale jakżeż (nie krytykować pisowni) teraz się zgadzam z Tobą! Tak! Nie ma rządów, władzy doskonałej i nie będzie. Jednakowoż Tę władzę na rękach bym nosił za to, że rozdeptują robactwo. Szkoda, że nie używają oprysków, byłoby szybciej. Już gotów byłbym PBS po rękach wycałować, kiedy ogłosiła obcięcie emerytur byłym…Wiadomo komu. I za inne sprawy też. Nic to, że wygłupiają się z niektórymi ustawami. Nic to…Powiem tak. Ja nic w zasadzie nie oczekuję od Państwa. Ale cieszy każdy krok władzy zmierzający do urwania łbów hydrze. Tylko tak, aby nie odrastały. Ci, którzy uważają PiS za szkodników Państwa Polskiego, moim zdaniem powinno się eksterminować. Bo już wiem kim są ci, którzy najbardziej psioczą. Wiem co tracą, wiem co im ubywa po kolei, wiem! Są pomagdalenkowym pasożytem. Naród jest dla nich zerem. Ojczyzna takoż samo. Lis i im podobni…? Niech się radują, że nie spotykam ich na ulicy. Na pohybel im. A JK? Cóż…Zdrowia i mocy w iskaniu zawszawionej nomenklatury post PRL-owskiej życzę. Tak się nakręciłem, że muszę chyba odreagować 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *