Miliony dla Ukrainy

68 (słownie: sześćdziesiąt osiem) milionów euro, podoba Wam się ta sumka? To właśnie tyle daliśmy Ukrainie na mocy podpisanej we czwartek umowy. Ma ona sfinansować remont 175 kilometrów dróg nieopodal naszej granicy. Radosną tę wieść ogłosił szef UKRAWTODOR-u (Państwowej Agencji Dróg Ukrainy) Sławomir Nowak. Ten sam, który po perypetiach związanych z aferorą ośmiorniczkową i zmianie władzy uszedł na Sicz i przyjął ukraińskie obywatelstwo by uniknąć odpowiedzialności. Wielu zbirów przed nim tak czyniło ale żaden później od Rzeczypospolitej nie dostawał szmalu.
Rząd się tłumaczy, że zgodę na udzielenie Ukrainie tego kredytu jeszcze poprzedni rząd koalicji robotniczo – chłopskiej we wrześniu ubiegłego roku (na łączną sumę stu milionów euro). To prawda, jednak zgoda to nie przymus, decyzja o przekazaniu środków to sprawa odrębna, za którą w całości odpowiada Pani Premier Beata Szydło i jej gabinet. Rzecz jest kuriozalna i bez precedensu biorąc pod uwagę fakt, że facet mający ten szmal wydać jeszcze nie tak dawno był symbolem korupcji stawianym przez Prawo i Sprawiedliwość jako przykład rozpasania partii słusznie od koryta oderwanej.
Tak swoją drogą i między nami to ja nie bardzo wiem dlaczego my w ogóle mamy finansowo wspierać ukrainę, te sto baniek mógł przecież ichni Prezydent Poroszenko wyciągnąć ze swojego tajnego konta i zbudować sobie drogi jakie chce. Ostatnio media donosiły wszak o jego bogactwie, na przykład o willi za cztery miliony euro, której „zapomniał” wpisać do deklaracji majątkowej jaką obowiązany był złożyć. Zegarek wspomnianego wyżej Nowaka to przy tym Pikuś. A właściwie to pan Pikuś.
Zresztą mało mnie interesuje ile Poroszenko ma szmalu, kwestią znacznie ważniejszą jest odpowiedź na pytanie: dlaczego rząd Rzeczypospolitej wydaje moje pieniądze zabrane mi przemocą w charakterze podatków by wspierać skorumpowanych polityków i oligarchów upadłego państwa? Zamiast własnych obywateli, których obciążenia podatkowe duszą już od wielu lat? Szantażem ich zmuszono czy są po prostu zwykłymi frajerami?
A, na koniec jeszcze jedno – skoro te miliony dla Ukrainy to kredyt to jako suweren chciałbym poznać jego warunki. Odsetki, termin spłaty, zabezpieczenie i takie tam mało istotne szczegóły…

Udostępnij na:

9 comments

  1. Należy się pomału przyzwyczaić do faktów, Panie Alexandrze, a te są takie: w Polsce władzę przejęło „prawe” skrzydło tego samego ptaszyska, które przedtem rządziło swoim „lewym” skrzydłem.
    Na ile jest ono prawe, przekonaliśmy się w ciągu minionego roku – co by to nie znaczyło.
    Jest jeszcze jedna rzecz, którą można określić tak: „kruk kruki oka nie wykole”.

  2. A dla mnie odrażającym jest również to ,że o takim fakcie w pierwszej kolejności informuje niejaki poczwarek,nowak-zegarek ,a miłościwie nam panujący nawet nie zająknęli się w tym względzie ,że o wyjaśnieniu i wytłumaczeniu się z tej decyzji nie wspomnę; ot kolejny mały kamyczek do ogródka i zanim się spostrzeżemy może być tego cała… kupa ( tfu,tfu na psa urok jak mawiala moja babcia )

    1. Bo miłościwie nam panujący nie są idiotami i doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak szmal dla Ukrainy odbiorą zwykli ludzie usiłując związać koniec z końcem. Co zaś do Pana Tik Taka to przecież chyba nikt nie ma wątpliwości, że chciał on tą informacją wkurzyć polski lud, a zwłaszcza wyborców pobożnej lewicy i nastawić ich przeciwko rządowi. Taki pocałunek Judasza miał to być moim skromnym zdaniem.

  3. Osobiście nie mam nic przeciw udzielaniu pożyczek przez Polskę. Wszak na kredytach się zarabia chyba? Jednakże niezmiernie istotna jest kwestia podniesiona przez Alexandra. Warunki…Ale o tym się zapewne nie dowiemy. Miejmy chociaż nadzieję, że w ogóle otrzymamy zwrot wraz z odsetkami.

  4. PiS mojego glosu nie dostal ale Duda w 2 turze już tak ale po raz ostatni wole już wogole nie glosowac niż wspierać pro banderowca.

    1. Rozumiem Twoje rozgoryczenie Martag, ale mam prośbę, żebyś jednak poszedł głosować na kogoś innego po prostu. Na przykład na narodowców, którzy są coraz lepiej zorganizowani i są wstanie przedstawić sensowny program. Jeśli Naród pokaże zdecydowanie wolę radykalnych zmian i gremialnie zagłosuje przeciw obecnym asekurantom (PO, PIS, PSL, KUKIZ?, KORWIN?) – to będzie to mocne kopnięcie w tłuste zadki po-magdalenkowych włodarzy. Musimy nadal próbować coś zmienić, głosując. Nie dajmy się zniechęcić.
      Inne sposoby, to masowe demonstracje, ale ktoś musiałby je zorganizować i poprowadzić… Tu widzę tylko jedną opcję: Ruch Narodowy. Tylko oni są do tego zdolni. To już ostatnia nadzieja, moim zdaniem.

      1. Wiesz co Ci powiem eszet? Nadzieją dla Polski jest tylko źle. Historia uczy, że jak „obcy” się wpierdzielają, to naród dopiero się jednoczy. W innym przypadku między sobą się okładamy. Słuszna uwaga do martag. Nie głosujesz, nie uczestniczysz, zatem niewiele będziesz mógł popyskować na ew. rządy. Duda banderowiec? Hm…Ciekawe. To do martaga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *