System działa

Rząd „dobrej zmiany” wpadł na pomysł jak „uluksusowić” Polaków i sprawić, by nawet ciecie i sprzątaczki jeździli nowymi brykami. Najlepiej tymi pochodzącymi z fabryk Tesla Motors. Otóż mądre, ministerialne głowy postanowiły zmienić zasady naliczania akcyzy na samochody sprowadzane z zagranicy. I tak nie będzie już ona zależeć od pojemności silnika ale od tego ile dane auto ma lat – im starsza fura tym więcej państwo sobie zażyczy za prawo do jej wwiezienia a całkowicie zwolnione z podatku akcyzowego mają być samochody elektryczne.
Czyli reasumując: prezes wielkiego banku za trzeciego Jaguara zapłaci mnieszy podatek niż straganiarz, chcący kupić starego transportera do wożenia towaru. To zapewne w ramach ułatwiania życia małym przedsiębiorcom, których dobra mieli politycy PiS pełne gęby w czasie trwania kampanii wyborczej. Efekt będzie taki, że ani rzeczon prezes nie kupi auta bo mu niepotrzebne trzecie, ani straganiarz bo go nie będzie na nie stać. Za to drogi zrobią się z biegiem czasu bardziej przejezdne, korki się zmniejszą, wypadków będzie mniej…
A to wszystko oczywiście dla naszego dobra. Ściślej – dla dobra budżetu, który jest przecież nasz wspólny i wszyscy powinniśmy się o niego martwić nie śpiąc po nocach i kombinując jakby tu jeszcze dosypać mu grosza. Ministerstwo pod wodzą byłego bankstera Mateusza Morawieckiego przewiduje optymistycznie, że zmiana powyższa sprawi iż wpływy podatkowe z tego tytułu wzrosną z 1,9 mld zł w 2015 r. do 2,4 mld zł rocznie. Jakoś nie podzielam tego optymizmu a wręcz przeciwnie – spadek importu aut zmniejszy dochody budżetowe i ani Polacy nie będą jeździć ani rząd nie będzie miał czego wydawać.
Najlepszy podsumowaniem jest chyba fraszka mistrza Waligórskiego z cyklu „Bajeczki babci Pimpusiowej”, którą dedykuję wszystkim wierzącym naiwnie, że państwo jest w stanie wszystko doskonale zorganizować i zlikwidować wszelkie problemy tzw. przeciętnych zjadaczy chleba.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!

Udostępnij na:

10 comments

      1. A ostatnio była jakaś sensowna alternatywa w wyborach?
        Choćby zwoje mózgowe przegrzać, to nic lepszego by nie wymyślił, co nie?
        Może referendum ogłosić?
        Przecież i tak jego wynik nie będzie zobowiązujący dla władzy, a jeśli zajdzie podejrzenie, że jego wynik będzie nie po jej (władzy) myśli – to nikt takowego nie ogłosi.
        No to JOW-y wprowadzić? A kto na to pozwoli?
        Gadka – szmatka, a do domu daleko…
        Wcześniejsze wybory teraz? To jakby z deszczu pod rynnę…
        Poproszę o następną propozycję.

          1. KUKIZ i KORWIN? A kto ich znał? Ten pierwszy, w zasadzie zaistniał jako partia krótko przed wyborami i tak do końca nie było wiadomo – skąd się wziął i nie miał żadnego zaplecza. A drugi to znany ekscentryk i gość zmieniający kobiety, jak rękawiczki. I też podpisał „lojalkę” dla komunistów, jak wielu innych – tu się pozytywnie nie popisał.
            O tych chodzi? A może o Brauna?

          2. Braun to był tylko kandydat na prezydenta.
            Co do Kukiza ok, był jak obstawianie ruletki przy zgaszonym świetle.
            Ale Korwin od zawsze mówi to samo, jest znany i wiadomo prawie na pewno, że swoje zapowiedzi będzie realizował. No ale ekscentryk. I przede wszystkimn nie będzie rozdawał kasy, odbierze przywileje i pozwalają urzędników. No i jest bez szans, bo ludzie są jak małe dzieci, jak im powiesz że nie dostaną ciastka za darmo ale w kieszeniach im zostanie więcej kasy by je sobie samemu kupić to pukną się w czoło. No bo jak to, przecie należy się za darmo!!!

  1. PIS trzyma się władzy „kurczowo” i będzie małymi kroczkami dreptał w miejscu, bo się boi wziąć większy rozpęd, żeby wykonać duży skok do przodu.
    A czas to „faszysta” – nie będzie czekał…

  2. No tak… niby racja z tym Korwinem. I z wyborcami też, niestety.
    Gdyby teraz głosować, to wybór byłby większy, jak dla mnie: PIS, KORWIN, KUKIZ, BRAUN ew. . Reszta może iść się paść chyba… na zieloną łąkę 😉

    1. Powtarzam, Braun jest sam, może co najwyżej ubiegać się o urząd Prezydenta.
      PiS? Ja tam nigdy w życiu świadomie nie zagłosowałem i nie zagłosuje na socjalistów.
      Kukiz i KORWiN tak, najlepiej by było gdyby połączyli siły ale to dwa samce Alfa, ciężko będzie. No i wolnościowe część RN z Bosakiem na czele.

      1. Dzięki. Przetwarzam otrzymane dane… Co do Brauna – wiem, ale czy aby jego ambicje są ograniczone tylko do prezydentury, bez jakiejkolwiek innej opcji?… Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *