CETA za plecami?

Mamy kłopot. Otóż „dobra zmiana” zdjęła z porządku obrad Sejmu debatę na temat umowy CETA pomiędzy UE a Kanadą zwaną przez niektórych „małym TTIP”. Możliwości są dwie: albo PiS wywali ją do kosza stając po stronie polskich przedsiębiorców i rolników, albo klepnie ją za naszymi plecami stawiając nas przed faktem dokonanym. Skupmy się zatem na faktach:
1. Przeciwko umowie mocno protestuje klub Kukiz’15 uważając ją za szkodliwą dla polskiej gospodarki i stawiającą ponadnarodowe korporacje na uprzywilejowanej pozycji wobec naszych rodzimych firm.
2. „Totalna opozycja” będzie głosować przeciwko wszystkiemu co zaproponuje Prawo i Sprawiedliwość, głównie po to by zrobić na złość „kurduplowi”.
3. Część polityków partii rządzącej też mocno kręci nosem na umowę, w której tak naprawdę nie wiadomo co jest zawarte i jakie będzie miało skutki w przyszłości.
4. Umowy (tak CETA jak i TTIP) chce przepchnąć Mateusz Morawiecki, który w planach rządowych ma przejąć pieczę nad całością gospodarki i finansów.
5. Komisja Europejska proponuje kruczek prawny pozwalający ominąć konieczność ratyfikacji tej umowy przez parlamenty krajowe państw członkowskich – ma ona zacząć obowiązywać „tymczasowo”.
Wynika z tego wyraźnie, że rząd pani premier Beaty Szydło chce przepchnąć umowę bez ryzykowania, że parlament ją odrzuci. Pytanie: w czyim interesie?
Do tego dorzućmy jeszcze jeden kwiatek: Prezydent Andrzej Duda bawiąc w Nowym Jorku rozmawiał z przedstawicielami ADL (żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom) m.in. o (według niektórych źródeł) restytucji tzw. „mienia pożydowskiego” w Polsce. Czy tylko o tym? Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że spora liczba ponadnarodowych korporacji jest kontrolowana przez środowiska związane z żydowską diasporą zaczyna nam się układać całkiem (nie)przyjemna teoria spiskowa, która ma bardzo wielką szansę stać się spiskową praktyką. Czy w związku z tym ktoś z polityków PiS mógłby rozwiać wątpliwości i wypowiedzieć się na ten temat zgodnie z ewangeliczną zasadą „tak – tak, nie – nie”?

Udostępnij na:

2 comments

  1. Moim skromnym zdaniem, obawy całkiem uzasadnione Panie Aleksandrze. I po to właśnie, by ukryć swoje niecne knowania – będzie nasza kochana władza produkować lub podgrzewać tematy „zastępcze” mające odwracać uwagę opinii publicznej od tej sprawy. Informacja o wprowadzeniu CETA w Polsce będzie zapewne skromna i podana po fakcie, w czasie jakiejś dużej zadymy.

    1. Masz temat zastępczy, z którym bijemy się od kilku dni 🙂 I nie tylko my.
      Odnośnie Alexandra, świetne przedstawienie tematu. Fakty tutaj podane w kontekście teorii spiskowej to majstersztyk. Świadomi wiedzą, czym pachnie CETA, tym bardziej TTIP. Czekamy? W tej materii Morawiecki nieco mnie zaskakuje. Liczyłem,że jakieś twarde stanowisko przedstawi. Chyba, że za głupi jestem, aby to ogarnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *