Wolność, równość, braterstwo

Francuzi to wyjątkowo zabawny naród. Niby mają tę swoją wolność, równość i braterstwo a jednocześnie funkcjonariusze ich służb karzą mandatami kobiety, które ubierają się zgodnie ze swoimi religijnymi przekonaniami. Ostatnio na nicejskiej plaży czterech policjantów dopadło jedną taką wygrzewającą się na piasku (o opalaniu trudno gadać kiedy całe ciało jest zawinięte w szmaty) i zmusiło do rozebrania się doliczając do tej przyjemności 39 (słownie: trzydzieści dziewięć) euro mandatu. Uzasadnienie: kobieta nie miała stroju szanującego dobre obyczaje i sekularyzm. To jest dopiero paradne, mikrobikini składające się z trzech szmatek i sznurka w dupie to strój szanujący dobre obyczaje, a burkini zakrywające newralgiczne punkty na kobiecym ciele (i kilka dodatkowych przy okazji) dobrych obyczajów nie szanuje. To, nie przymierzając oczywiście, tak jakby zakonnica przypadkiem zawędrowała na plażę dla nudystów została ukarana za publiczne obnażanie się…
Ale nie ma się czemu dziwić, mamy wojnę z terroryzmem i islamskim ekstremizmem więc dzielne francuskie służby robią co mogą. Do meczetu, w którym radykalny imam czy inny mufti wygłasza kazania nawołujące do mordowania niewiernych nie wlezą bo tam można dostać po pysku, co innego zaatakować Bogu (czy tam Allahowi) ducha winną kobietę na plaży, w dodatku w czwórkę – jest bezpiecznie, w mordę się nie dostanie co nawyżej nauczy się kilku słów po arabsku, które po przeciwnej stronie Morza Śródziemnego powszechnie uchodzą za obelżywe. Ale to można udawać, że się nie rozumie i uśmiechać się niczym idiota na wykładzie z wyższej matematyki. Honor Republiki uratowany i to zgodnie z dewizą wolność (od rozumu), równość (w głupocie) i braterstwo (kretynów).

Udostępnij na:

2 comments

  1. +++Ostatnio na nicejskiej plaży czterech policjantów dopadło jedną taką wygrzewającą się na piasku (o opalaniu trudno gadać kiedy całe ciało jest zawinięte w szmaty) i zmusiło do rozebrania się doliczając do tej przyjemności 39 (słownie: trzydzieści dziewięć) euro mandatu.+++
    Można wiedzieć, skąd ta wiadomość pochodzi? I czy jest zweryfikowana? Bo o zakazie zakrywania twarzy w miejscach publicznych (dotyczy zarówno burek, jak i kominiarek) wiem. Także z powodu wchodzenia do basenu publicznego w ubraniu były już scysje w okolicy: strój kąpielowy preferowany przez wyznawczynie (nie: wyznawców! bo tym wolno więcej) islamu kompletnie zakrywał ciało i raczej obfitą suknię przypominał. Ale o takiej perwersji, żeby od kobiety na plaży policjant zażądał striptizu i jeszcze kazał jej za to płacić, no to nie słyszałem…

    1. Też zaciekawiła mnie ta wiadomość. Świetnie w kom. napisane, striptiz ( dla przedstawicieli władzy?) i jeszcze budżet miasta coś z tego mieć będzie. Dwa w jednym. No, zarąbiście…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *