Wszyscy jesteśmy złodziejami…

Miało być tak pięknie – rozwój przedsiębiorczości, ułatwienia dla firm, państwo nieopresyjne…
A mamy kompletną szajbę, która zamiast pobudzać rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw zajmuje się włażeniew w odwrotną stronę wielkich koncernów.
Przykład pierwszy: prezydencka ustawa dotycznąca tzw. kredytów frankowych, która ogranicza się jedynie do tego, by banki musiały zwrócić niesłusznie różnice kursowe. Została napisana tak, by broń Panie Boże korporacje finansowe nie odczuły na swojej skórze efektów własnych działań a przy okazji rząd/Prezydent mógł zamydlić oczy frankowiczom mówiąc: patrzcie, dotrzymuję słowa, ustawa jest. Teoretycznie miało chodzić o to, by cały proces likwidacji toksycznych produktów rozłożyć w czasie i nie narażać systemu finansowego państwa na wstrząsy. W praktyce przedstawiciele Związku Banków Polskich już wydali komunikat, że sprawę uważają za załatwioną do końca. Co będzie dalej? Nie wiem, ale widzę to w bardzo czarnych kolorach.
Kredyty frankowe to jednak pan Pikuś w porównaniu z rządowym pomysłem mającym uregulować rynek gazu LPG i zapobiegać oszustwom podatkowym związanymi z obrotem tym paliwem. Otóż przedsiębiorcy działający w branży będą musieli wpłacić kaucję na rzecz ewentualnych przyszłych uhybień podatkowych i kar z tym związanych nakładanych przez organa skarbowe. Bagatelka dziesięć milionów złotych za każdą koncesję: na import gazu i na jego sprzedaż. Razem dwadzieścia milionów. Oznacza to ni mniej, ni więcej a tylko tyle, że wszystkie małe i średnie firmy zatrudniające tysiące ludzi w skali kraju znikną z rynku, na którym pozostaną wyłącznie wielkie koncerny paliwowe. Moje pytanie do rządu odmieniającego przez wszystkie przypadki hasło „dobra zmiana” brzmi następująco: kto i ile łapówy wziął od lobby paliwowego?
Może kogoś zaskoczę ale ja naprawdę mam nadzieję, że chodzi o łapówę. To rzecz przewidywalna i w miarę normalna. Bo jeżeli projekt ustawy został napisany w dobrej wierze i z poczuciem misji to znaczy, że rządzą nami idioci, którzy nie w sejmie powinni siedzieć ale w domu wariatów na oddziale dla przypadków beznadziejnych.
Ja pomijam już fakt, że pomysł zmuszenia przedsiębiorców do płacenia kaucji na rzecz przyszłych kar to nic innego jak zaprzeczenie zasadzie domniemania niewinności i obligatoryjne uznanie każdego, kto para się handlem paliwami za złodzieja, któremu tylko chwilowo niczego nie udało się udowodnić. Do tego, że państwo nas w ten sposób traktuje przez te dwadzieścia kilka lat wolności zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale tym razem naprawdę liczyliśmy wszyscy na to, że coś się w tej kwestii zmieni. I mieliśmy rację, tyle, że zmieniło się na gorsze. A miało być tak pięknie…
P.S.: art. 31 pkt. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej powiada: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.” To co proponuje rząd Prawa i Sprawiedliwości to nic innego, jak ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności dotyczących działalności gospodarczej.

Udostępnij na:

10 comments

  1. Faktycznie ta nowa ustawa gazowa przypomina wylewanie dziecka z kąpielą. Jeśli nie została napisana przez idiotów, to można przyjąć, że w tej postaci ma zasiać ferment w narodzie. Jako element celowo wprowadzanego zamieszania. Problem z oszustwami przy dystrybucji gazu istnieje, ale czy ich skala jest tak wielka, jak podają niektóre źródła? Jest to opisane m.in. tu:
    http://www.gigawat.net.pl/archiwum/article/articleview/125/1/22/index.html
    Wprowadzenie ww. ustawy byłoby skandalem i kompromitacją PIS-u. Są zbyt leniwi, żeby naprawdę „przysiąść fałdów” i poszukać właściwego rozwiązania?!

      1. Z tego co zrozumiałem, chodzi o kaucję. Podałeś paragrafy ustawy zasadniczej i przykład łamania owych przepisów. Czy aby na pewno? Nie wiem nic o milionach takowych kaucji w rzeczonym temacie, ale nadal jest to kaucja. Wiem, jeśli takie sumy wchodzą w rachubę, to uderzy to w maluczkich. Tu zgoda, ale kaucja jako taka znana jest w polskim prawodawstwie od dawna. Wynajmij mieszkanie, a dowiesz się jaką kaucję zapłacisz. Tu wolny rynek, ok. Nie stać cię zapłacić, szukaj gdzie indziej. Ale w wielu przypadkach transakcji na poziomie prawnym, czy co by to nie było, kaucja jest zgodna z ustawą zasadniczą. Mylę się?

        1. Chodzi o to, że ta kaucja ma być zabezpieczeniem przyszłych kar, jakie zapłacisz w związku z oszustwami podatkowymi. Ergo – państwo uznaje, że jesteś złodziejem i musi się przed Tobą zabezpieczyć. To nic innego jak odrzucenie zasady domniemania niewinności.
          Co do milionów – była to propozycja przepisów wykonawczych, nie umiem ich teraz znaleźć ale jak mi wpadną w ręce to oczywiście podrzucę.
          I rzecz trzecia, na którą zwrócił uwagę Eszet: przedsiębiorca koncesję otrzymał spełniając wszystkie wymagane prawem warunki. I teraz nagle państwo jednostronnie zmienia je zrywając umowę. To klasyczne działanie prawa wstecz, rzecz niedopuszczalna. Jak się sypną pozwy to rząd przegra je wszystkie razem i każdy z osobna. Za co zapłacimy my, z naszej podatniczej kieszeni.

          1. A czy kaucja za wynajem mieszkania nie czyni z nas potencjalnych złodziei ? Oszustów? Każda kaucja z natury jest jakimś zabezpieczeniem na poczet jakichś potencjalnych, hm… domniemanych nadużyć? Tu dajmy spokój, kaucja jest kaucją.
            Absolutnie nie godzę się natomiast z żenującym zrywaniem umów jakichkolwiek. Przykładem może być choćby poruszona już tutaj kiedyś kwestia wieku emerytalnego. Oczywiste zerwanie umowy i sprawa ewidentnie nadająca się do trybunału w Strasburgu. Aż dziw bierze, że nie ma jeszcze pozwu zbiorowego.
            Jak napisałeś, zmiana umowy jakiejkolwiek (w każdej umowie występują przynajmniej dwa podmioty) jest rzeczą niedopuszczalną bez udziału wszystkich, nazwijmy to plenipotentów. Usiłowałem cokolwiek w tej materii poczytać, ciężko jakoś ogarnąć temat. Nawet nie wiem, czy takowy projekt będzie w sejmie rozpatrywany. Ale jest. Moim zdaniem bezsensowny.

          2. W przypadku wynajmu mieszkania bierzesz w użytkowanie czyjąś własność w związku z czym kaucja jest zasadna. Tutaj masz ewidentne nadużycie i traktowanie przedsiębiorcy niczym przestępcy. Do tego dochodzi jeszcze nierówne traktowanie podmiotów na rynku – czym innym jest dwadzieścia baniek dla MiS-ia a czym innym dla wielkiego koncernu pt. Shell czy Statoil.
            Co do jednostronnej zmiany umowy w trakcie ie jej trwania między nami zgoda.

  2. Poza tym prawo, które działa wstecz – jest niezgodne z żadnymi cywilizowanymi normami. Przecież zmusza się tu do zapłacenia kaucji firmy, które już wcześniej naybyły prawo do posiadania licencji, przed jego uchwaleniem! to jest rozbój na równej drodze !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *