Urojony świat Wałęsy

„Poczytajcie sobie medyczne badania na temat bliźniaków jednojajowych. Jak jeden zginie, to drugi już do konca życia jest nienormalny. Tym bardziej, jeśli czuje sie odpowiedzialnym za jego śmierć. Pierwsze co musi zrobić to zrzucić odpowiedzialność za śmierć na innych, i wierzyć że to nie jego wina. W ten sposob tworzy „wirytualną rzeczywistość” do której może dorzucać co mu sie podoba. Żyje w urojonym świecie, a rządzi niestety rzeczywistymi ludźmi” – napisał był na facebooku były prezydent Lech Wałęsa. Pominę pierwszą część tego bełkotu, parafrazując klasyka – w słowniku ludzi kulturalnych nie ma słów dostatecznie obelżywych by zrecenzować powyższe wypociny. Co zaś się tyczy reszty – to o wirtualnej rzeczywistości opowiada facet, który publicznie głosi, że sam obalił komunę, ograł esbecję, pokonał Związek Sowiecki, dał Polakom wolność i wprowadził demokrację. Ręce opadają z wizgiem.
No ale skoro pan były bohater chce się bawić w medyczne diagnozy to proszę uprzejmie: moim zdaniem cierpi on na klasyczny zespół wyparcia, który każe mu święcie wierzyć w pierdoły jakie opowiada. To częste u ludzi, którzy czują się odpowiedzialni za krzywdę wyrządzoną przyjaciołom i znajomym – na przykład za donosy, przez które tracili oni pracę, wolność a nawet zdrowie. To dlatego Wałęsa chce wszystkim wokół wmówić swoje bohaterstwo i wielki strategiczny geniusz, dlatego opowiada, że jego ofiary nic nie znaczyły, że tylko dzięki niemu komunistyczny reżim odszedł w niebyt. I dlatego obraża każdego, kto jego pozycji superbohatera mógłby zagrozić. W przeciwnym razie musiałby stanąć w prawdzie i przyznać, że słynne wygrane w totka to były honoraria za zdradę przyjaciół, że magdalenkowo – okrągłostołowy układ zawarł w imię własnego interesu a Prezydentem został by zaspokoić swoje chorobliwe ambicje i pragnienie władzy.
I dlatego właśnie Wałęsa stworzył swoją wirtualną rzeczywistość, dlatego żyje w urojonym świecie. Na szczęście nie rządzi już nikim, ani rzeczywistym ani wyimaginowanym. No, może poza duszami kilku frajerów, którzy mając przed oczyma twarde dowody jego działalności i tak nie są w zdolni poskładać do kupy faktów.

Udostępnij na:

3 comments

  1. Dodałbym jeszcze jedno, odnośnie diagnozy. Grafomania w połączeniu z powyższym.
    Odkąd dzieci nauczyły go klikania, poczuł się wielki. Większy. Jeszcze większy.
    Już mało kto chce go słuchać w realu, więc siedzi na kompie i ryje tam, gdzie może swoje ego podnosić.
    Żałosny człowiek…

  2. Nie mam zamiaru odnosić się do wszystkich szczegółów wypowiedzi Wałęsy, ale tylko do poruszonej przez niego kwestii „urojonych” światów i rojeń w ogóle. A w szczególności rojeń obecnego prezesa PIS, do którego zastrzeżenia wysuwa ww. były prezydent. Otóż mam zamiar narazić się niektórym osobom, stwierdzając, że JK faktycznie snuje niebezpieczne rojenia na pewien temat. Wyjaśnienie w poniższym linku:

    http://www.polishclub.org/2016/07/16/marian-pilka-niebezpieczne-rojenia/

    To ostrzeżenie, którego nie wolno lekceważyć!

  3. Eszet, Bóg Cię już opuścił, czy co…Co to zaś za link nam zapodajesz? Jakiś M.P absolwent KUL-u pisze co Kaczyński chce? I ostrzega nas? A kimżesz on, bo ja gościa akurat nie trawię. Kolejny mędrzec, który chce budować światopogląd? Mogę się mylić, ale nie słyszałem aby J.K. z jakimś postulatem wyskoczył choćby w kwestii armii europejskiej. Bo nie może! Co najwyżej dywagacje sobie może snuć.
    Jest tylko prezesem partii…
    A gdyby nawet. Jeszcze raz zapytam, bo już takie pytanie padło z mojej strony. Kto to jest Kaczyński? Kiego grzyba szukacie (m. innymi Ty) w wypowiedziach jakiegoś prezesa? Czy Ty i Tobie podobni nie potraficie skupić się na deklaracjach rządu, ministrów, ich planach, realizacji wyborczych obietnic, wyraźnych sygnałów jakie idą w kierunku UE?
    Jakie by nie były, są oficjalnym kierunkiem w jakim nasz kraj zmierza. Czy Szydło wspomniała coś o tym co w linku zapodane? PAD? Macierewicz? Inny minister? Nic o tym nie wiem…
    A Ty czepiasz się wypowiedzi (sprawdzone?autentyczne?) jakiegoś prezesa.
    Sorry za porównanie, ale tak trollują Ci, którzy nie mogą się pogodzić z nowo wybranym rządem. Wszystko co złe to Kaczor i nikt inny.Nasz rząd już ma na sumieniu niejedno, ale kto? Kaczor…
    Jeśli ktoś ma urojenia, to „bolek” na pewno. Mam nadzieję, że nie Ty.
    Dla mnie nie jest byłym prezydentem, tylko zdrajcą, oszustem, lawirantem i niegodnym zainteresowania. Chyba, że prokuratury.
    Broniąc go, deptając po drodze Kaczyńskiego (przeciwwaga?) stawiasz się wśród tych, którzy wrzeszczą na ulicy, że Bolek jest naszym zbawcą, a Kaczor na sybir…
    Zacznij wreszcie myśleć samodzielnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *