Jaka jest Wasza mowa?

„Jestem katolikiem i podporządkuję się wezwaniu biskupów. Ale trzeba przyjąć takie rozwiązanie, które będzie chroniło życie i zdrowie matek” – mówił Jarosław Kaczyński pytany o zaostrzenie przepisów dotyczących aborcji i list biskupów. „Tak, popieram tę inicjatywę” – powiedziała Beata Szydło. Tymczasem już kilka dni później marszałek Kuchciński zacząś stosować obstrukcję nie chcąc zarejestrować komitetu inicjatywy ustawodawczej „Stop Aborcji” mimo spełnienia wszystkich formalnych wymagań (list otwarty w tej sprawie publikowaliśmy tutaj: http://babaichlop.pl/2016/03/31/list-otwarty-komitetu-inicjatywy-ustawodawczej-stop-aborcji/), Pani Premier zaczęła się rakiem wycofywać z poparcia mówiąc: „Jestem zdziwiona takim natężeniem tego tematu, ponieważ w tej chwili polski rząd nie pracuje absolutnie nad żadnymi zmianami, jeżeli chodzi o tę ustawę” a Prezydent Andrzej Duda całkowicie otwardzie dzieli własną osobę na prywatną i publiczną słowami: „Jako Andrzej Duda zawsze mówiłem, że jestem za ochroną życia. Jednak kwestia ochrony życia dotyczy dwojga osób: matki i jej nienarodzonego dziecka. Równocześnie muszę pamiętać, iż jestem prezydentem Rzeczypospolitej i powinienem wsłuchiwać się w różne opinie, brać pod uwagę różne poglądy”. Do tego wszystkiego Mariusz Dzierżawski z fundacji Pro – Prawo do Życia ujawnia, że przedstawiciele partii rządzącej próbują zniechęcać do działania i tłumaczyć, że teraz nie pora na to: „Mogę powiedzieć tylko to, że ostatnio różni politycy PiS zachęcali mnie, byśmy na razie ten projekt odłożyli. Mówili, że możemy zrealizować go w następnych latach, że mają teraz inne ważne sprawy do załatwienia, które mają priorytet. Priorytet przed tym, by zaprzestać zabijania dzieci? Nie uważam, że istnieją ważniejsze sprawy. Z powstrzymaniem zabijania ludzi nie można czekać”.
Najwyraźniej zatem nadeszła pora by zadać jedno, kluczowe pytanie:

Panie Prezydencie, Pani Premier, Panie i Panowie Posłowie mieniący się katolikami. Podczas kampanii wyborczej kiedy głosy ludzi wierzących były Wam potrzebne do odniesienia sukcesu pielgrzymowaliście grupowo na Jasną Górę, siadaliście w pierwszych ławkach w kościołach, okupowaliście mikrofony w toruńskiej rozgłośni Radia Maryja. Mówiliście wszem i wobec, publicznie i głośno, że jesteście praktykujący, że wiara jest dla Was bardzo ważna. Znacie zapewne, będąc tak gorliwymi katolikami jak sami siebie przedstawialiście, ten fragment Ewangelii wg św. Mateusza: „Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Proszę w związku z tym o jasną i prostą odpowiedź: czy jesteście za pełną ochroną ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci? Jaka będzie Wasza mowa w tej sprawie – tak, tak czy nie, nie? Bez lawiracji, bez rozdwajania osobowości na prywatną i publiczną, bez politycznych sztuczek w stylu „tak, ale”, bez obliczania zysków i strat, bez kombinowania co się bardziej opłaca. Proszę krótko, węzłowato i wprost odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące fundamentalnej kwestii. Wiem, że dla polityka to bardzo trudne, ale spróbujcie zacisnąć zęby i na pewno się uda.

Udostępnij na:

One comment:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *